MILCZ GRAMATYCZNIE

langJednym z najgorszych przestępstw wobec młodych głów – jaką zrobili nam w szkołach – było przesadne przykładanie się do gramatyki języka zagranicznego.
Przy prawie całkowitym ignorowaniu swobodnego mówienia w tymże.

Nie wiem jak teraz wygląda edukacja w zakresie języka angielskiego.
Wiem jednak, że moje pokolenie do głowy miało wbite że nauka wszystkich angielskich czasów jest najwyższym priorytetem.
Więc kuliśmy wszystkie odmiany Perfectu, mowę zależną, odmiany a także słówka.
Pisemnie.

Moja mama miała dość przytomności, w końcu lat osiemdziesiątych, żeby wysłać mnie – ledwo piszącą – na język angielski. Uczyłam się między innymi poprzez śpiew, wiersze i wyszukiwanie w długich słowach krótszych po angielsku.
Można powiedzieć, że angielski to mój drugi język.

Mimo to; kiedy dziesięć lat temu wyjechałam sama na inny całkiem kontynent – gdzie je się dużo ryżu na ostro – miałam ogromną blokadę w mowie.
Skupiałam się bardziej na tym jak poprawnie gramatycznie mam coś powiedzieć od tego co chciałam przekazać. A że z gramatyką nigdy się specjalnie nie lubiłam – nie mówiłam praktycznie wcale. Takie radosne przekleństwo które zostawiła po sobie nauka w liceum. Nie znam nikogo ze swojego rocznika, kto – ot tak swobodnie – sobie mówił po angielsku – nawet mając piątki i szóstki w dzienniku – gdy było trzeba. Każdy miał z tym problem.
Jedni kilkuminutowy, inni kilkuletni.

Dopiero mój przyjaciel z Kanady zmusił mnie do tego, żeby – bez względu na to czy znam słowa, lub poprawną formę – mówić. I siedział ze mną godzinami zmuszając do opowiadania o moim kraju i sobie. Po angielsku, bym nabrała ogłady ze swoim – bądź co bądź – drugim językiem. W końcu uczyłam się do ledwie sześć lat krócej niż podstawowego.
Tak naprawdę gdyby nie ten wyjazd i fakt, że wyłącznie po angielsku byłam w stanie z kimkolwiek nawiązać kontakt – bo z Tajami to można było też na migi – ale z kolegami z pracy już nie było tak śmieszkowo; sprawił, że dzisiaj z łatwością przestawiam się z polskiego na angielski.

Czy mówię poprawnie?
W dobrych osiemdziesięciu przypadkach – na pewno nie. Gubię zaimki, poprawną formę czasownika, źle dobieram czas.

Ale mówię.

Nie krępują mnie moje niegramatyczne wypowiedzi dopóki konwersacja jest ciągła i zrozumiała dla każdego jej uczestnika.
Nie włącza mi się blokada tylko dlatego, że ktoś obok mnie mówi lepiej, albo w ogóle mówi; więc na moich barkach nie spoczywa już odpowiedzialność za utrzymanie rozmowy. Nie mam problemu z tym, że mam mieszany akcent.
Raz amerykański, raz brytyjski z raz zwyczajnie niedbały, zjadający końcówki – czyli dokładnie taki sam jaki mam gdy szybko mówię po polsku.

Gdy ktoś mnie zaczepia na ulicy bez problemu odpowiem mu po angielsku. Gdy mam klienta który w połowie mówi po angielsku – to mówię. Bo tylko wtedy mogę ćwiczyć, poszerzyć słownik i przypomnieć sobie to co wiem.

Potem po weekendzie z angielskim w roli głównej wchodzę do auta i myślę “I have to buy a gasoline” bo ostatnio wszystkie komunikaty przedstawiałam w tym właśnie języku.

Mówić – nawet niepoprawnie – jest zawsze lepiej niż doskonale gramatycznie ale milczeć.

Reklamy

4 comments

  1. Tochybaomnie · Listopad 25, 2015

    I bardzo dobrze!!!

  2. martynamaragaryna · Grudzień 12, 2015

    Zgadzam sie, w Poslce jest fatalna edukacja jeśli chodzi o języki…. Mieszkam teraz w Australii… Tez miałam chwile blokady, ale ze musiałam wszystko sama załatwiać i tutaj zyc:) jakos nie było wyboru;)

  3. janinadaily · Styczeń 6, 2016

    Tak bardzo prawdziwe. Zdecydowanie lepiej mówić i nie myśleć o czasie past perfect continuous. Zwłaszcza, że zdań mówionych płynnie, nawet jeśli pozbawionych zaimków, słucha się łatwiej i przyjemniej niż zdań, które trwają yyyy wieki yyyy, bo ktoś musi yyyyyy trzydzieści razy yyyy się zastanowić nad tym, czy mówi poprawnie. Jak słyszę zbyt dużo yyyyy, to natychmiast mam ochotę rozmówcę uderzyć. Ze złym czasem potrafię żyć.

  4. Pingback: Perfekcyjna bariera językowa | To chyba o mnie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s