BABY SĄ JAKIEŚ INNE

Zrzut ekranu 2015-07-13 o 13.33.17Znajomi postrzegają mnie jako faceta w spódnicy.
Zdominowany wciąż przez mężczyzn zawód oraz biegłość w tematach które; jeszcze nie dawno były całkiem enigmatyczne dla kobiet; tylko to wrażenie pogłębia.

Nie znoszę rozmydlania tematu, baroku i dywagowania na temat podejmowania decyzji zamiast konkretnych działań.
Foch, obrażanie się i wymuszanie czegoś płaczem kojarzy mi się wyłącznie z przedszkolem; i jak widzę takie baby to mam ochotę bić je po twarzy.

Chlubię się tym, że potrafię nad sobą zapanować i nie wyżywać na kimś tylko dlatego, że miałam wobec niego – nie wyartykułowane w pełni – oczekiwania. Podobnie jak faktem, że jestem daleka od panicznego reagowania na dorobione w głowie scenariusze. Naturalnie negatywne, w relacji z kimś bo się na mnie krzywo spojrzał, albo coś dziwnego powiedział, tudzież nie odebrał telefonu.

Jakkolwiek, w tym swoim całym pełnostopowym, twardym stawianiu kroków na ziemi; wciąż zdarza mi się łapać na takich kretyńskich myślach, które mogą być udziałem wyłącznie kobiet.

Ja nie wiem kto i za co nas tak w sumie zaprogramował. Nie wydaje mi się by miało chodzić o to jabłko kilka tysięcy lat temu. Poza tym jabłka są fajne, zdrowe i robi się z nich cydr. Na pewno nie w nim jest tutaj problem.

W każdym razie.

Z całą pewnością znacie ten stan.
Stoicie sobie spokojnie przy kuchni, smażycie jajka i nagle On, jakoś tak zaczyna się śpieszyć, dziwnie spoglądać albo nie kroić chleba tak jak zawsze. I gotowe.

W głowie się pojawia, mimowolnie i całkiem irracjonalny ciąg pytań.
A jak on się śpieszy do innej? A ta nowa koszulka to może dlatego, że tamta mu kupiła i dlatego w niej tak często chodzi?
Nic to, że właśnie piąty dzień z rzędu chodzisz w tej samej sukience bo Ci wygodnie w tym upale. To, że On ją nosi na pewno znaczy coś więcej.

Potem jest coraz lepiej bo zaczynasz “kojarzyć fakty”. 
Ma nowe perfumy, wrócił później, chodzi na basen, ma dobry humor, nie śpi tak jak zawsze, umył auto, założył skarpetki. A na końcu bo generalnie oddycha.

A może się obraził za coś?
I zaczyna się drugo liniowa litania własnych przewinień i możliwych scenariuszy dla których można było zasłużyć sobie na gorsze traktowanie.
Nie pozmywałam naczyń, zapomniałam wysłać listu, nie kupiłam ulubionej przekąski. Na pewno jest coś na rzeczy.

To nic, że od rana mówił, że mu się śpieszy, ma mało czasu więc kroi chleb szybko a koszulkę ubrał bo akurat była pod ręką, i jest jeszcze świeża a poza tym zwyczajnie ją lubi więc ją chętnie odziewa.

My, baby jesteśmy serio jakieś dziwne, że z tak błahych rzeczy robimy sobie w głowie myślowy armagedon.
I co więcej, dzieje się on często mimowolnie i lawinowo.

To nie jest tak, że wstajemy rano – przynajmniej te, które są dojrzałe i zdrowe na głowę, te z imieniem foch na drugie to inna kategoria – i zastanawiamy się czym by tu strzelić z zadka.
Nie, to po prostu się włącza a potem toczy się taka gula ze śniegu, lęku, wyobrażeń najgorszych scenariuszy.

I wcale nie musi dotyczyć tylko relacji z facetem. Jak moja mama nie odbiera telefonu po burzy to w mojej głowie pojawia się miliard scenariuszy.
Oczywiście Czarnych.
Tak samo jak ktoś mi nie daje znaku, że gdzieś dotarł, a jechał w miejsce, które wiąże się z ryzykiem.

To chyba jakiś atawizm.

Ciekawe czy da się go wyłączyć..?

 fot. grymuzaPHOTOGRAPHY

Advertisements

8 comments

  1. isa · Lipiec 13, 2015

    idealny komentarz http://joemonster.org/art/18523 :DD

    • Erill · Lipiec 13, 2015

      Boże to takie prawdziwe ;D
      Szczególnie zabawne, że gdy jestem skupiona to też sprawiam wrażenie jakbym była zła i obrażona :P

      • isath77 · Lipiec 17, 2015

        no a mnie to się nawet czasem zdarza jeszcze „burczeć” – bo zbyt skupiona jestem na tym co robie, żeby skupiać się na tym JAK coś mówię… no i wychodzi jak wychodzi ;D

        • Erill · Lipiec 20, 2015

          A wbrew obiegowej opinii, my jesteśmy dziwne ale co tam się po czapą faceta dzieje to uoho-ho-ho

  2. loonyartgirl · Lipiec 13, 2015

    Hah mam podobnie i zawsze w sumie bardziej dogadywalam się z facetami bo wydawali mi się bardziej w porządku, nie co te baby które tylko obgaduja cię za plecami. Jednak łapie się na tym że choć nie wiem jak bym nie chciała i tak mam babskie zachowania jak każda inna kobieta. Jak dla mnie jest to bardzo zabawne szczególnie to wymyślanie różnych rzeczy, chociaz nic się nie dzieje, czy niestety niekiedy fochy bez przyczyny. Cóż tak to juz jest i zostało nam sie jedynie z tego śmiać :-D

    • Erill · Lipiec 13, 2015

      Chyba tak. I uprzedzać otoczenie, że wkracza się w stan lawionowego armagedonu myślowego. To może pomóc zachować relacje z innymi ludźmi w dość nienaruszonym stanie ;)

      • isath77 · Lipiec 17, 2015

        hahah dokładnie ;D

  3. marthalee · Czerwiec 29

    A ze mną jest tak, że zazwyczaj wszystko jest w porządku. Zabawa się zaczyna jak mam za dużo wolnego czasu, nie mam wtedy czym zająć myśli i dorabiam sobie. Czasem już nie wiem co w tym momencie począć, zamknąć się, odizolować, wyżyć czy co? :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s