JAK POPRAWNIE WYPOCZYWAĆ?

  Jesteśmy przesiąknięci poradnikową wiedzą, która ma odmienić nasze życie. Jak mieszkać, jak pracować, jak kochać, jak budować, żyć czy funkcjonować.
 
Wszystko w tonie slow life, z bielą jako przewodnim motywem, idealnie wyglądająca, na instalacje zdjęciowe na insta, rzeczywistością i zawartoscią torebki. Oraz, obowiązkowo, figurą Ewy Chodakowskiej, w pełnym wieczorowym mejkapie z uśmiechem na ustach wypracowaną na siłowni..

Czekam aż pojawia się poradniki jak należy włączać świało, smarować kanapki oraz jaka prawidłowa, to jest zdrowa i w duchu eleganckiego życia tanim kosztem, jest postawa siedząca w toalecie.

O ile same w sobie porady nie są jakimś zdefiniowanym odgórnie złem, tak ich ścignie kosztem słuchania głosu swojego charakteru oraz potrzeb; już tak. 
Tak na przykład. 

Erillek nienawidzi biegać. Ale to pasjami. 
Na siłce wolę sobie ustawić bieznie wyżej niż przemóc to żeby biegać. Nie mam nic do tych co biegają i tą aktywność agitują. Każdemu wedle jego własnych potrzeb. 

Moją na przykład jest organiczna niechęć do tego konkretnego sportu. Wolę spacer, rolki lub rower.

I wszystko spoko póki ja zostaje w zgodzie ze sobą, nie zaś podejmuję się robienia rzeczy całkowicie sprzecznych z moimi potrzebami tylko dlatego, że ogrom poradników opowiada o tym jakże wspaniały jest to sport.

Nie wątpię, co potwierdzają Ci którzy z niego mają satysfakcję.

Tylko nie dla mnie.

Rzecz ta sama z wakacjami. Występuje jakieś takie, nie do końca przez mnie pojęte, oczekiwanie coby z urlopu wrócić w stanie przynajmniej złocącego się skwarka. A najlepiej to przepalonego na starym oleju a potem podgrzanego jeszcze na patelni.
I znów, Erillki nie przepadają za opalaniem. To najnudniejsze na tej planecie zajęcie, które nuży mnie po kwadransie. 

Nawet leżenie na materacu, pływając na otwartym morzu kończy sie po chwili pływaniem albo powrotem celem odczytania kolejnych rozdziałów zaległych książek.

Rozumiem jednakowoż, że nasza wspaniała, pełna wakacyjnych miejsc i rajskich plaż, planeta; jest w stanie ogarnąć zarówno moją nadaktywność jak i cudze delektowanie się intensywnością witaminy D w organizmie. 

Nie jest w stanie jednak ta kulka ogarnąć tego, że ktoś ma zasady inne; od życiowych aktywności, które miłosiernie panują obecnie, zgodnie z modnym na konkretny sezon trendem.
Wypoczywam gdy się wyśpię

I nie muszę być wtedy na jedwabnym leżaku na prywatnej plaży, z miłym człowiekiem który mnie wachluje. Potrzebuję łóżka, działającej klimy i świadomości ze oto jak się zbudzę; nie muszę nic.

Rownież wtedy gdy mogę robić to na co mam w tym akurat momencie ochotę, rezygnując z tego co wydawać by się mogło robić powinnam na urlopie.
Czyli wedle zasad z poradników; przywieź fotki, zobacz miejsca, poznaj kulturę, odwiedź knajpę, zwiedź zabytki, pogadaj z miejscowymi.
Nie to, że neguję tutaj to jak fajne są to pomysły, gdyż będąc w Chorwacji z nich korzystałam. 

Ale jak się ma tak intensywną pracę, w zmieniających się mocno warunkach i okolicznościach to czasem potrzebuje po prostu nic nie robić.
I wypoczywam, tak samo doskonale jak Ci, którzy w te siedem dni objechali wyspę, rządzili parkietem i wieczornymi atrakcjami a w dzień pływali na pontonie ciągniętym przez motorówkę.

Swoją drogą to ostatnie, to mega endorfinowa opcja.
Póki ja w swym podejściu nie neguję cudzego pomysłu na fajne wakacje to miło by było przynajmniej odpuścić sobie litościwy ton, ze „ja w tym czasie to..”.

Super. Ty.

Ja jestem odrębną od Ciebie jednostką. I robię ze swoim czasem to co czuję ze jest mi potrzebne. 
Najważniejsze to wybrać sobie ten rodzaj aktywności który jest przyjemny dla nas; nie zaś dobrze i modnie wygląda na fotach.
Dlatego tymczasem powrócę do wina ze sprajem, którym raczę się siedząc w cieniu, pod parasolem; na plaży; odpowiadając na zadanie pytanie jednym zdaniem.

Tak jak Ty chcesz.

Reklamy

6 comments

  1. Vanilla Madness · Czerwiec 9, 2015

    Ja też nie lubię się opalać, strasznie mnie to nudzi. Wolę po prostu złapać trochę słońca w sposób aktywny, robiąc coś, czy to pomagając w plewieniu, czy grając w piłkę na plaży :)

    Pozdrawiam!

    • Erill · Czerwiec 10, 2015

      O rany, znajdujesz przyjemność w plewieniu?? Podziwiam :) Ja mam lekki uraz po okresie dzieciństwa kiedy było to moim obowiązkiem. Jak myślę o wyrywaniu chwastów spomiędzy róż i marchewki to jest mi ciut słabo ;)

  2. suit your life up · Czerwiec 10, 2015

    Michał Pasterski powiedział kiedyś, że rozwój jest jak lot balonem – lekki i przyjemny. Do tego stanu powinniśmy dążyć. Bieganie na przykład służy ogólnej poprawie zdrowia i kondycji. Podobny efekt można osiągnąć grając w piłkę, uprawiając boks (lub seks), skacząc na skakance, jeżdżąc na rolkach. Jeśli wybierzemy aktywność, która sprawia nam przyjemność, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że wyrobimy w sobie nawyk systematycznego ćwiczenia i osiągniemy cel (np. zrzucenie zbędnych kilogramów). Dlatego tak ważne jest, żeby określić jaki cel chcemy osiągnąć, ponieważ zawsze istnieje jakaś konstruktywna alternatywa działania.

    • Erill · Czerwiec 11, 2015

      Całkowicie się zgadzam z tym stwierdzeniem. Nie to żebym negaowała bieganie czy chciała z nim walczyć. Jedyne co, zdaję sobie sprawę iż nie jest to aktywnośc dla mnie; i tylko dlatego, że jest popularna teraz to powinnam się za nią zabrać mimo głosu w mojej głowie i ciele mówiącym „to nie dla Ciebie”. Na szczęście jest tak dużo innych opcji, czy to rozwojowych czy przyjemnościowych, że można w nich dowolnie wybierać. Najważniejsze, żeby robić to z zgodzie z tym co konkretna osoba chce a nie to co doradzają jej inne jednostki i co popularyzuje się bo jako temat na topie staje się widoczny. Rok temu topem była Ewa Chodakowska. Dzisiaj jest bieganie. Za rok może to będą biegi survivalowe, kto wie :)

  3. zosiako · Czerwiec 16, 2015

    Popieram. Bieganie jest wyłącznie dla Tych, którzy je lubią. Ja nie. Za to bardzo lubię jeździć na rowerze :) a odpoczywać nie potrafię.

    • Erill · Lipiec 29, 2015

      Też meha lubi rower, o wiele więcej można zobaczyć w mieście niz jadąc autem :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s