NAJLEPSZE CIASTO KUKYRYDZIANE by ERILL

Uwielbiam słodycze. Wszelkie. Od ciastek, ciast, tortów na czekoladzie kończąc. Ponieważ jednak spora część łakoci od pewnego czasu jest już poza moim zasięgiem, muszę sobie szukać zastępczych produktów. Jak nie na półce w sklepie to we własnym piekarniku. 
Jedną z takich przyjemności jest ciasto kukurydziano jogurtowe. Zdrowe, szybkie; i przede wszystkim bezglutenowe.


A i bez obawy. Nie zmieniam bloga w kulinarny. Po prostu często o tym przysmaku wspominam; więc postanowiłam się podzielić przepisem i tutorialem jak go wykonać :)

Do przygotowania ciacha będziecie potrzebowali.
Dużej miski (do zmieszania produktów), miksera ze standardowymi końcówkami, formy na ciasto – ja używam takiej do babki. Próbowałam piec w tych silikonowych ale za każdym razem wychodził mi zakalec. Dopiero jak zmieniłam formę na klasyczną, ze stopu metalu (chyba) zaczęło mi wychodzić tak jak powinno.
Przyda Wam się tez pojemniczek z miarką (ja swojego zapomniałam sfotografować) i miseczka do zupy na jajka; niżej wytłumaczę po co.

Z produktów potrzebujecie:
Mąki kukurydzianej, 
300 ml kefiru lub jogurtu gęstego (nie ma aż takiej różnicy w smaku; ja używam je zamiennie);
proszku do pieczenia (ja mam bezglutenowy, jest do kupienia w Auchan lub Careffour, cena to około 5 -7 zł w zależności od wielkości pudełka i producenta),
miodu, 
laski wanilii (może być też aromat, ale moim zdaniem prawdziwa wanila nadaje fajniejszego klimatu),
5 jaj,
oraz odrobiny masła i bułki tartej (w moim przypadku naturalnie bezglutenowa) do wyłożenia formy.

Włączam piekarnik na 180 stopni na termoobieg. Do miski wsypuje 6 kopiastych łyżek mąki. Ale serio kopiastych.

Dodaję 3 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia.

Do miseczki na zupę wbijam pięć jaj. Można oczywiście od razu do naszej mieszanki z mąki i proszku, ale mnie się kiedyś trafiło zgniłe jajo i musiałam zaczynać od nowa. Od tego czasu na wszelki wypadek jajka wbijam sobie do osobnego naczynia, żeby w razie czego uratować resztę produktów.

Dodaję jajka do miski z mieszanką.Odmierzam 300 ml kefiru. Ja użyłam sobie pojemniczka do spieniania mleka, ale wy możecie użyć szklanki (jak macie miarkę w oczach, niektórzy mają; tak słyszałam), albo czekokolwiek innego co ma miarkę.

Dodaję do dużej miski.

Do całości wlewam 2 duże (te łyżeczki są bardzo głębokie) łyżeczki miodu. Ale możecie dodać spokojnie więcej, wtedy ciasto będzie słodsze. Ja wolę jak jest takie bardzo delikatne bo wtedy mogę je sobie jeść z kremem czekoladowym, miodem czy konfiturami.

Na koniec dodaje miąższ z laski wanilii. Ponieważ wcześniej piekłam sernik to miałam akurat połowę laski. I moim zdaniem tyle wystarczy, ale jesteście wielkimi fanami to możecie dodać i całą.

Całość miksuję do uzyskania jednolitej masy.Formę smaruję masłem przy pomocy takiego mądrego silikonowego pędzelka, a potem osypuję bułką tartą. Biorę formę na wewnętrzną część dłoni i obracam póki bułka tarta nie znajdzie się w każdym elemencie foremki. Resztę bułki wysypuję z foremki.

Zmiksowaną na gładko masę wlewam do foremki. I wsadzam do piekarnika na 40 minut.Po upływie tego czasu wyłączam piekarnik (mój jest co prawda super mądry i można go ustawić by wyłączył się sam). Ciasto zostawiam na kilka – kilkanaście minut w zamkniętym piekarniku. Potem uchylam drzwi do piekarnika i czekam około godziny aż ciasto wystygnie w środku.

Po wyjęciu ciasta z piekarnika zostawiam je w formie do pełnego ostygnięcia, kładąc formę na drewnianej desce. Ja wiem, że zapach kusi i w ogóle; ale poczekanie do pełnego ostygnięcia sprawi, że ciasto nie opadnie. Moje się co prawda trochę wylało z jednej strony ale to nie szkodzi.

Po wystygnięciu wykrawam ciasto z formy i kładę na paterze. Ale może być tez talerz czy cokolwiek innego.

Gotowe, wystygnięte ciasto serwuję albo saute, albo z polane miodem lub posmarowane masłem czekoladowym. Dobre jest również z wszelkiej maści dżemami i polewami (takimi jak do lodów).

TIP 1.:Możecie również w procesie pieczenia dodać sobie np. soli do mieszanki, to wtedy zamiast ciasta wyjdzie Wam bardziej chleb kukurydziany. Ale moim zdaniem w formie ciasta sprawdza się lepiej :)
TIP 2.Aha i pamiętajcie, żeby nie trzymać go w ciepłym domu za długo w temperaturze pokojowej. Maksymalnie dwa dni, potem może Wam się przytrafić ładny meszek prezgniliznowy i wizyta ciasta w kuble na odpady (true story)

To co; życzę Wam smacznego i w razie jakbyście mieli jakieś pytania i wątpliwości to możecie śmiało pisać, postaram się pomóc w miarę swoich Erillkowych możliwości :))

Advertisements

2 comments

  1. PatrisyaStyle · Styczeń 2, 2015

    O kurczę, muszę koniecznie wypróbować ten przepis !
    Zapraszam do mnie na sylwestrowy post :)

    • Erill · Luty 7, 2015

      Polecam :) Szybkie i pyszne :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s