519. Kucykieł Pony

Tak, zafarbowałam włosy. Na różowo. 
Tylko na kilka dni.
By wprowadzić trochę kolorytu, do gradowych chmur nad moją głową. Takie niskie próby radzenia sobie w niesprzyjających warunkach. Być może opacznie rozumiane jako hulaj dusza piekła nie ma więc jebnę sobie kucyka pony na włosy.

Maluję na kolorowo paznokcie, zakładam różowe buty. Mimo, że z czernią wiążą mnie spore sentymenty, w chłodniejszym okresie staram się ogrzać chociaż kolorami. Skoro słońce postanowiło się obrazić na nadchodzące pół roku; które to; dzisiaj powiedziało mi deszczem i zimnem: „cześć, tęskniłaś?”

Zaczyna się etap gdzie dzień wstaje o trzynastej trzydzieści by o piętnastej była już noc.
Grzejnik zbliża się do dwójki, skarpetki już lądują na nogach do snu, a szlafrok w różową panterkę stał się codzienną bluzą po domu.
Chyba mam coś z różowym.
Może chodzi o to, że jestem dziecinna? I daje temu upust? A może właśnie nie mogę?

Nic nie rozumiecie? Spoko. Ja też.
Staram się po prostu nie oszaleć.

Cześć Jesień.

Dziękuję za wykonanie fotografii Maćkowi z WroStreetFashion

p.s. Nie regulujcie odbiorników. Te foty są takie ciemnie.

p.s2. Nie, nie pokazuję na ostatniej focie środkowego palca.

Zestaw:

Kiecka – H&M/ Kurtka – PriscillaGallery/ Obuw – DeeZee/ Plecak – sh/ zegarek – NODO/ Oxy – Woody

Reklamy

One comment

  1. M.Ortycja · Październik 23, 2014

    Ładnie Ci jako pony! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s