ZAKURZONE: Spreepark

Napaliłam się na odwiedzenie tego miejsca, od kiedy zobaczyłam pierwsze zdjęcie karuzeli. Taki, ciut bardziej, dostępny park rozrywki od tego w Prypeci. Po pierwsze bliżej, bo w Berlinie. Po drugie, no jakby mniej toksycznie.

Wszystkie informacje wskazywały na to, że wyprawa będzie łatwa i przyjemna. Dostępność miejsca była oczywista i wielokrotnie zaznaczona. Co więcej, nawet miały być wycieczki, które oprowadzały ciekawskich po terenie. Musiałam tylko dostać się do Berlina.

Niedziela. Stopni w słońcu zaledwie sześćset. We krwi resztki whiskey z poprzedniej nocy. W planach parada wielokulturowa. Ale po drodze, wymarzony Spreepark. Z malującą się na twarzy ekscytacją i niepohamowanym uśmiechem wysiedliśmy na Planterwald i udaliśmy się na spotkanie opuszczonego lunaparku.

Jakież było me zdumienie, rosnące rozczarowanie aż w końcu gorzkie zdruzgotanie gdy na miejscu zastało nas, pozamykane na każde możliwe spusty, ogrodzenie. Jakby ktoś w tym parku spodziewał się apokalipsy zombie. Każda dziura załatana. Musiałabym być animagiem i zmienić się w jakąś mysz, żeby wejść do środka. Drut kolczasty, świeżo pozmieniane kłódki i ochrona. Spóźniłam się trzy miesiące. W marcu teren kupił inwestor i zamknął lunapark najszczelniej jak się dało. Marnym pocieszeniem były dla mnie równie zdumione twarze ludzi, którzy przyszli park zobaczyć i nadziali się na tabliczki „Wstęp wzbroniony„.

Zrobiłam tylko kilka zdjęć. Zza ogrodzenia i wciskając obiektyw między oczka siatki.

 

p.s. Drobna prywata, chciałam podziękować Maćkowi z WroStreetFashion, który pożyczył mi aparat na tą wyprawę :)

 

Reklamy

4 comments

  1. Joanna · Czerwiec 27, 2014

    O nieeeee! Wyobrażam sobie, jak się czułaś! Ale i tak super się dowiedzieć, że w ogóle istnieje takie miejsce. Ja się strasznie jaram opuszczonymi lunaparkami w Japonii.

  2. Pingback: Zakurzone: Eierhäuschen | W poszukiwaniu stylu..
  3. qbanez · Styczeń 28, 2016

    Miejsce ciekawe, aczkolwiek odkąd stało się atrakcją turystyczną (teraz słyszałem, że sie płaci za wstęp i się zwiedza) to już nie jest takie interesujące i straciło dużą część swojego klimatu. To już bardziej muzeum niż urbex, tu można wejść, tam nie, jakieś wyznaczone strefy, nie jara mnie to. A szkoda że wcześniej nie podszedłem do zwiedzenia tego, teraz już za późno moim zdaniem…

    • Erill · Styczeń 28, 2016

      No właśnie już nie jest atrakcja turystyczną. Kiedy ja tam dotarłam zostala na trwałe zamknięta i nie było jak wejść do środka. Szkoda bo to byl taki must see obiekt, ktory przeszedł mi koło nosa i to tak boleśnie bo byłam tuż pod bramą.
      Drugi taki to powoli wyburzany szpital we wrocławiu do którego już na pewno nie wejdę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s