511. Zła szafiarka

Jestem znudzona plastikowym obuwiem, które mnie obciera, albo spada z nogi po przejściu sześciuset metrów. Dość mam sztucznych ciuchów, które na spacerze fundują mi małą saunę. Irytuje mnie złe wykończenie ubrań i design, który jest tylko prawie.

Zweryfikowałam, dość mocno, moje podejście do kupowania. Ciuchów i butów. Chodzę przez dwadzieścia minut w sklepie z czymś co jest ładne; a potem i tak to odkładam. Po namyśle dociera do mnie, że jakość, wykonanie i wygląd nie jest warte tego bym za to zapłaciła cokolwiek. Nawet w przecenie.

Nie pamiętam też kiedy byłam w sklepie w trakcie przecen. Takich wyczekanych, z listą tego na co polować. W zasadzie nigdy nie miałam list na co polować. Przestałam kupować rzeczy bo mnie stać. Przestałam też dlatego, że są całkiem niezłe.

W zasadzie, w ogóle przestałam kupować.  Jeśli już się na coś decyduje, to tylko na naprawdę dobrą, okazyjną, cenę; która jest przynajmniej dwa razy niższa od sklepowej. A najchętniej to w zasadzie jest wartości nie przekraczającej jednej trzeciej tej stawki.

Znudziło mi się robienie zakupów dla samego faktu ich robienia. Znudziło mnie przynoszenie ogromu szmat, które zakłam raz; a potem kładę gdzieś w garderobie i miesiącami szukam. Chodzę w kilku setach od czasu przeprowadzki. Bo jak myślę o tym, że muszę się przekopać przez całą zawartość tego miejsca; to wolę znów pójść w spodniach, w których byłam przedwczoraj.

I tak lubię je najbardziej.

To tez jest powód przejścia bardziej na stronę literek niż foteczek. Ciągle chodzę w tym samym. Trzy pary spodni, cztery bluzy, dwa topy, trzy pary butów.

Bo mi wygodnie. Bo lubię. Bo tak mam ochotę.   Set: Spodzień – H&M/ Top, oksy – NewYorker/ Obuw – NikeAirMax/ Biżut – noname/ gościnnie występują beats by Dre.

Reklamy

14 comments

  1. imsokayka · Czerwiec 4, 2014

    Mam dokładnie to samo ostatnimi czasy, ale to za sprawą zmniejszonej ilości tegoż właśnie czasu… aż kolega wręcz się mnie na wydziale zapytał: „ej Kajka, kiedy znowu cię zobaczę w tym co kiedyś pokazywałaś na blogu? Bo ostatnio ciągle tylko czarne spodnie i szara bluza, no weź ogarnij” i tak coś mnie tknęło, że przecież ja się w tym cholera dobrze czuje, dobrze wyglądam to czemu mam zmieniać :) teraz mam tryb magistrantki :P

    • erill · Czerwiec 4, 2014

      Ja mam na to sposób :D Trzeba się sfocić w tym w czym chodzimy, żeby potem było „no przecież jestem w tym co na blogu” :P
      Z tym czasem to jakby Cię doskonale rozumiem. Ale mnie się nie chce kupować rzeczy, chyba, że są po super okazji albo nagle w sklepie jest coś czego szukam od dwóch lat. A tak nic nie jest takie bym chciała to kupić. Ma to swoje zalety bo mogę odłozyć na coś lepszego niż szmata za 30 zł ;) Na przykład wakacje, nowy komp, coś tam :)

  2. RomeoAD · Czerwiec 4, 2014

    gratulacje Erill! właśnie zostałaś facetem i to takim prawdziwym :D

    • erill · Czerwiec 4, 2014

      hahahahahahaha!!!! :D
      Ale ja się dalej maluje i zakładam kapelusz, albo biżuterie. Dalej się mieszcze w ramach? ;))

  3. Łucja · Czerwiec 4, 2014

    mam dokładnie takie same przemyślenia na temat zakupów ostatnio, zwykle na wieszakach wiszą rzeczy niewarte swojej ceny…

    • erill · Czerwiec 5, 2014

      No niestety. Ale mają pożądaną metkę i ich cena jest wywindowana do kosmosu. Całkiem bez sensu.
      Póki co jedyną drogą rzecz, jaka była całkowicie warta swojej ceny, jaka nabyłam są buty nike. Są drogie, ale kurcze. Róznica w sampoczuciu kiedy ma się je na nogach przez naście godzin pracy jest naprawdę mocno odczuwalna.

  4. Paulina · Czerwiec 4, 2014

    Ja co prawda nadal kupuję, ale coraz mniej i trzy razy zastanowię się zanim faktycznie daną rzecz nabędę. Po pierwsze nie mam na to czasu, a po drugie wolę kupić coś droższego ale dobrego jakościowo. Dlatego też u mnie na blogu jest mało ‚rozdawajek’, ciuchów z chin (chyba że sheinside, ale u nich nie natrafiłam póki co na bubla) i innych słabych jakościowo rzeczy. Chyba naprawdę się starzeję, bo zauważyłam, że wolę mieć mniej, ale żeby to było lepsze i nie kupię czegoś dopóki nie wyda mi się to idealne i choćbym miała czekać na to wieki:P

    • erill · Czerwiec 5, 2014

      U moja droga, to chyba obie jesteśmy już stare bo ja mam dokładnie takie podejście. Wolę zapłacić raz na jakiś czas więcej za coś do czego jestem w 100% przekonana niż kupować kilkanaście średnich zamienników. Srednich cenowo, jakościowo i przede wszystkim wyglądowo.
      I też potrafię długi czas czekać póki nie znajdę rzeczy, która będzie dokładnie taka jak sobie wyobraziłam :)

  5. fashiondoll.pl · Czerwiec 5, 2014

    KOCHANA SUPER WPIS!!! SUPER WYGLADASZ

    pozdrawiam,
    Ola

  6. isa · Czerwiec 5, 2014

    a ja chce taka koszulke ;D

    • erill · Czerwiec 5, 2014

      mogę Ci pożyczyć na cały piątek :D

  7. Pol · Czerwiec 5, 2014

    OJ, mam podobnie, i zauważam, że jakiś prawdziwy trend się z tego zrobił. Przesycamy się chyba tymi łatwymi, szybkimi zakupami i nadmiarem rzeczy…

    • erill · Czerwiec 25, 2014

      Chyba wszystko się w końcu przesyca. U jednych wcześniej, u innych później. Mnie zajęło chwilę dotarcie do tego punktu. W dużej mierze jego zaliczenie zawdzięczam pracy oraz jej warunkom, które wymagają dobrego wyglądu ale i prawdziwej wygody :)

  8. agoodbuy · Czerwiec 30, 2014

    I ja się zestarzałam (jeszcze baaardzieeej?) ;) Czasem poszaleję w SH, ale tu też zauważam zmianę z “o jeeeezuuuu! wszystko za 2 złote! BIERE!” Na “no nie wiem, nie wiem…. potrzebne mi to?”. Blog leży i straszy od pół roku, a ja łażę non stop w woskowanych spodniach i t-shirtach. Jeste złom szafiarom ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s