Punkt widzenia

Zrzut ekranu 2014-04-10 o 6.43.23 PMLuty. Pora wieczorowa. Centrum miasta.
Niby jest ciepło bo zima jest łaskawa, ale oddychając wypuszczasz dym; jak na papierosie. Masz gołe nogi, gorset i kawałek szmaty który bardziej chłodzi niż grzeje.
Zaczyna się dwunasta godzina Twojej pracy.

Masz przed sobą jeszcze trzy ujęcia. Jakaś godzina i będziesz mógł się ogrzać. Napić i zrelaksować po dwóch, intensywnych i wymagających, dniach pracy na planie.
Masz po prostu przebiec przez ulicę. Trzeba to tylko kilka razy powtórzyć. Żeby mieć pewność, że wyszło dokładnie tak jak zostało zaplanowane.
Biegniesz raz, drugi, piąty.

Po pasach czasem przechodzą jacyś ludzie. Większość ma Cię w nosie i nie zawraca sobie głowy Twoim nietypowym strojem.
Jednak znajduje się grupka, która wykazuje zainteresowanie.

Co robicie? Teledysk? Jaki teledysk? Do czego? A Ty jesteś znana?”

Z każdym pytaniem odpowiadasz coraz bardziej zdawkowo aż w końcu przestajesz. Jesteś w końcu w pracy. Każdy jest zmęczony. Trzeba się skupić. Zrobić szybko, pójść na kolejną lokalizację.

tee pacz jaka gwiazda, nawet nie chce odpowiadać. Celebrytka się znalazła

I tak nikt Cie nie zna!
Rzucają na odchodne.

– – – – – – – – – – – – – –

Jedziesz autem przez miasto. 
Kilka dni wcześniej jakiś kretyn spuścił Ci powietrze z opon i uszkodził wentyle. Twoje obecne trzymają się na słowo honoru. Wiesz, że jeśli przejedziesz za szybko przez jakąś dziurę mogą wystrzelić i skończy się twoje rumakowanie po mieście.
Jakby tego było mało, w tracie wymiany żarówki uszkodziła się maska. I się nie domyka.

 Termin u mechanika jest dopiero jutro. A Ty musisz dzisiaj ogarnąć kilka rzeczy.
Przemieszczasz się więc, dość wolno, prawym pasem.

Pojedyńcze sfrustrowane jednostki wyprzedzają Cię i prawie zajeżdżają drogę, wracając na pas. Taka subtelna sugestia, że jesteś zawalidrogą.
Ludzie w autach, które Cię mijają, wyraźnie rozbawieni gestykulują, że głupia kobieta; nie dość, że się wlecze to zauważyła nawet, że jedzie z otwartą maską.

Częstują Cię pełnym politowania uśmiechem wymownie wskazując na przód twojego auta.
Baba za kierownicą mówią ich oczy i gesty. 

– – – – – – – – – – – – – – –

Piątek wieczór. Przystanek w centrum miasta.
Do tramwaju wsiada dziewczyna.
Wysoka, szczupła i zgrabna. Piękne i długie włosy ułożone w staranne fale. Perfekcyjny, wykonany sprawną ręką, makijaż.
Siada z westchnięciem na ostatnim wolnym fotelu. 

Od ósmej rano była w studiu. Katalog sukien ślubnych. 35 sztuk dokładnie. W zasadzie nie było czasu na przerwę bo klient z innego miasta, trzeba było robić w jeden dzień. Wiadomo, budżet.

Z ulgą odpoczywa kręgosłup i nogi, które cały dzień spędziły w za małych butach. Bo na sklepie były tylko 38 a ona nosi 40.
Zamyślona spędza całą podróż wpatrzona w okno.

Grupka podeszłych wiekiem pań głośno komentuje, że nie ustąpiła miejsce kobiecie w średnim wieku, ani mężczyźnie w podobnym co one.

Dlaczego taka młoda siedzi a my starsi stać musimy? Zdrowe nogi i kręgosłup to po co siedzą?

I jeszcze ten wygląd. Dziwka jakaś pewnie. Tak się zmęczyła rozkładaniem nóg, że aż odpoczywać musi.

Kosztem innych!

Nie do pojęcia.
Ta dzisiejsza młodzież.

– – – – – – – – – – – – – – –

A kim Ty dzisiaj byłeś dla innych?

Reklamy

6 comments

  1. Asia · Kwiecień 11, 2014

    Boski tekst :) Ja gangsterem na placu zabaw byłam. “To dziecko biedne, jak ktoś mógł dać jej dziecko pod opiekę !! ?? :) Pewnie jakaś patologia. Tomciu nie dawaj chłopczykowi łopatki”. ……….. Pewnie bym ukradła :) A Mati to moje dziecko i to trzecie ::) I do patologii raczej nam daleko według wszelakich standardów. Ale fryzura robi swoje . :)

    • erill · Kwiecień 11, 2014

      No właśnie. Ludzie zawsze „widzą lepiej” sądząc wedle własnych widzimisie i wyobrażeniach które najczęściej nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Wystarczy się tylko trochę wpasować w jakiś schemacik i gotowe. Jesteś gwiazdą, zawalidrogą, patologiczną matką albo dziwką

  2. fashiondoll.pl · Kwiecień 11, 2014

    jesteś genialna w tych tekstach!
    Pozdrawiam z Gdyni
    Ola

    • erill · Kwiecień 11, 2014

      Bardzo dziękuje Olu :) Pozdrawiam z Wrocławia :)

  3. Agnieszka · Kwiecień 11, 2014

    Temat “patology” u mnie dzisiaj też na tapecie, bo kto to widział, żeby matka o 7 rano dziecko do przedszkola przywoziła z drugim maluszkiem na rękach. Roboty pilnuje zamiast dzieci wychowywać :) a matka wyjścia nie ma, bo chciałaby dzieciom coś więcej zaoferować niż tylko swoje towarzystwo.

    • erill · Kwiecień 14, 2014

      O temat matki i współczesnych warunków to jest szeroki jak niagara. Zawsze znajdą się tacy co wiedzą lepiej co powinna matka zrobić. Najwięcej zawsze wiedzą Ci co nawet rodzicami nie są, albo byli.. takimi przy swoich mamach, nianiach, wujkach i pracujacym na dobrym stanowisku mężu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s