Chlebem i Anją

Zrzut ekranu 2014-03-26 o 18.36.35

W kraju rozłam.
Bochenek chleba na pół Polaków przedzielił. Z jednej strony obrazoburcze skojarzenia i potrzeba wydłubania sobie oczu, a drugiej ludzie, którzy płaczą.
Że śmiechu.

Oto Masłowska naród podzieliła. Chlebem i Anją Rubik.
Złymi teksami, brzydkim teledyskiem oraz kompletnym brakiem umiejętności wokalnych. Wokabularz w tekstach też dość marny.
I te obrazki. Matko Bosko Częstochowsko, na cóż ja tu paczę?

Czemu mnie internecie tym zalewasz? Badziewiem. Gwałtem na muzyce i obrazie.
Dlaczego Was to jara? Grzmią głosy niemalże jak z ambony.
Gdzie sztuka jest w tym? Przez S duże? Czemu to się sprzedaje, a tylu zdolnych artystów nikt nie dostrzega? Dlaczego ludzie dobrowolnie puszczają to w świat dalej?
Gdzie Twoja wrażliwość na artyzm, narodzie Polski?

Treści pękają od interpretacji. Porównań i oskarżeń, że dlaczego to jest spoko a rolowanie nie było? Czemu ludzie uśmiechają się na wyjącą jak mały kot Masłowską a zdolnego Wiśniewskiego i jego filiżanki nie doceniają.
Przecież jedno i drugie wnosi takie samo nic w muzykę.

Ja tej nagonki jakby trochę nie kumam.

Po pierwsze i najważniejsze, jakim cudem ten twór można w ogóle traktować na poważnie?

Ale tak na serio.
Ja wiem, że ludzie są głupi. Albo nawet jeszcze głupsi niż nam się zdaje; jak to kiedyś redaktor Lis podsumował nie widząc, że kamera wciąż szyje.

Ale, żeby pastiszu, który uderza nas w twarz jak wielkie dildo nie dostrzec; to przyznam jestem zdumiona.
Zdumienie me tym większe gdy zgłębiam się w interpretacje owego zjawiska. Pojmowanie go bez szerszego kontekstu i nie spojrzenie chociażby na nazwisko twórcy obrazków. Rozumiem, że nie każdy kuma kim jest Skonieczny. To być może moje i niewielu ludzi jest zboczenie wiedzieć, kto ma łapę do najlepszych klipów w tym kraju.

Ludzie drodzy.
Trochę mniej spiny. 
Czasem naprawdę nie chodzi o nic ponad to, żeby jakieś zjawisko ośmieszyć.

Nie wierzę i nie uwierzę w to, że ktokolwiek stojący za tym projektem robi to; bo artystycznie gra mu to w duszy.
Nawet motywacja tego projektu jest tak absurdalna, że trudno mi ogarnąć mym Erillkowym rozumkiem, że ktokolwiek potraktował te słowa literalnie. A nie jako prześmiewczą wypadkową tego co potrafią co poniektórzy twórcy w głębokich wywiadach w vivie opowiadać.

Chyba tylko my, Polacy, potrafimy pienić się na to, że ktoś nas bije po oczach satyrą. I nie chcąc zmierzyć się z tym jakimi bezguściami jesteśmy, podnosimy larum.

Problem w tym, że im więcej energii i głębokich słów wkładamy w interpretacje żartu; tym bardziej pokazujemy jak wstyd nam się przyznać przed sobą, że się w ogóle na mało czym znamy.
Jednak, by zachować twarz musimy się co jakiś czas obruszyć na cokolwiek.

Zjedziemy Urbańską, ale będziemy słuchać Pitbulla. Pojedziemy po klipie Masłowskiej ale z emocjami na twarzy obejrzymy Prometeusza czy inne Pacific Rim; i będziemy głosić opinie o tym, że to tak wspaniałe produkty kinematografii są.

Nie masz gustu Polaku. Nigdy nie miałeś i mieć nie będziesz. Oburzanie się na Masłowską tego nie zmieni.

 

Reklamy

12 comments

  1. Iza · Marzec 26, 2014

    Mnie się podoba :) świetnie pokazuje obecną popkulturę, z resztą, Rolowanie też mi sie podobało, też wyczuwałam tam ironię, o której Natasza mówiła :) Nie czytałam Masłowskiej, ale mnie więcej kojarzę jej poczucie humoru i estetykę. To jest przynajmniej śmieszne, a My Słowianie? To dopiero chłam :( który tłuszcza pokochała, niestety.

    • erill · Marzec 26, 2014

      No właśnie. Ubijanie masła bije rekordy oglądalności na YT i wszyscy mówią spoko, super, promocja polskości a ktoś robi satyrę i jest wielkie halo. Ja nie mam zdania do Urbańskiej, ani mnie grzeje ani ziębi. Jest. :)

  2. atamqa · Marzec 26, 2014

    To i ja dodam swoje trzy grosze. Kolejny, świetny wpis i właściwie możemy sobie przybić piątkę. Doskonałe zestawienie z hitem „My Słowianie”. Nie jestem adwokatem Masłowskiej, jej twórczość nie budzi u mnie szybszego bicia serca, lecz ten teledysk najzwyczajniej mnie rozbawił. Absurdalny poziom kiczu, infantylność tekstu, księżniczka dresiara – za tym wszystkim jednak kryje się jasny przekaz. Ania Rubik na ogromnym jamniku? Ma to swój urok. Krytyka polskiego społeczeństwa bije po oczach, ale chyba oburza się tylko ten, który odebrał to jako atak na siebie.

    • erill · Marzec 26, 2014

      Bardzo dobre stwierdzenie z tym atakiem na siebie. Przyznam, że nawet nie spojrzałam na to z tej strony.
      Dla mnie generalnie mówienie o Masłowskiej w konteksie muzycznej twórczości jest zbyt dużą groteską. Jakkolwiek tą samą jest też wielkie halo halo co to za tfusztuka w kontekście czegoś co miało rozbawić ;)

  3. manki · Marzec 26, 2014

    Bo ludzie głupi są. Ironii, sarkazmu, satyry, pastiszu nie są w stanie rozpoznać. Nie, że wszyscy, wiadomo. Ale liczba tak duża, że aż boli. I nie tylko w necie. W życiu też. Czasem mam wrażenie , że do tego co mówię powinnam doklejać emotikony (najlepiej na kartkach przyklejonych do kijków takich jak oceny w tańcu z gwiazdami), żeby niektórzy skumali, że nie mówię serio.
    A teledysk jest przedni. Ale “Hajs” lepszy, bardziej mnie ubawił. No i wogle, Dorota<3

    • erill · Marzec 26, 2014

      No niestety masz racje. O ile jeszcze w mediach niebezpośrednich jako tako zrozumieć mogę, że się sarkazm czy ironia nie czyta. Tak w kontakcie bezpośrednim niejednokrotnie zaliczam rybę ze zdumienia, że ktoś jakieś rzeczy wziął na serio. Do ludzi trzeba dużymi literami niestety.
      Chwała Bogu jest jakieś grono tych którzy łapią to co trzeba i mnie zawsze pociesza po trochu fakt, że jest grono, które kuma co powinno :)

  4. Kayka Sadowska · Marzec 27, 2014

    Oj tak, zdecydowanie, ja też nie jestem w stanie uwierzyć,że ktoś to wziął na serio. Ni ebędę się przejmować naszym narodem, jakoś za dużo ostatnio tego było. Natomiast ciekawa jestem jak to odbiera zachód, wielka Ameryka! Bo Anja Rubik na jamniku, oni tego w życiu nie pojmą, czym jest Chleb! To dopiero gratka! Anja strzeliła im paletką od pingponga i nie mają jak odbić i tu jest wielki sukces, jak dla mnie też. Jak Masłowska mnie wkurza, bo jej nie za bardzo lubię (jej głosu; ani Romy Gąsiorowskiej, mają taką samą manierę mówienia) to całość jednak powaliła mnie na podłogę dzisiaj i mam dobry humor na resztę tygodnia. I idę po tajgera, zdrówko!

    • erill · Marzec 28, 2014

      No ja też nie pałam do niej wielką sympatią, ale mam w zwyczaju ponad swoimi antypatiami doceniać cudze dokonania ;) A jej niewątpliwe w tym wypadku jest poruszanie polaków do rozmów i dywagacji :)

  5. M.Ortycja · Marzec 27, 2014

    a ja się jak zawsze o wszystkim ostatnia dowiaduję i o tym tworze również dopiero teraz pierwszy raz czytam, a żeby go oglądać… cholera, miałam iść spać, ale muszę to zobaczyć, skoro takie emocje budzi!

    • erill · Marzec 28, 2014

      I jak wrażenia? :D

  6. Natasza M. · Marzec 27, 2014

    Z jakiegoś powodu znieść nie mogę dźwięku słowa “spina”. Najbrzydszy wyraz dekady, i wyjątkowo irytujący! Do rzeczy jednak – twór [teledysk? Piosenka? Wiersz…? ] jest kamp [nie wiem, czy to się odmienia, zatem nie odmienię], w sensie umyślnie tak potwornie kiczowaty, że aż całkiem interesujący i ‘fajny’ z tego powodu. To wiadomo. Teraz tak zwany odbiór prywatny: mi się ta historyjka wydała strasznie smutna, bo przecież są dziewczynki/dziewczyny/kobiety, które tak właśnie żyją, na to tylko nadzieję mają i nawet wyglądają podobnie, bo to im się wydaje szczytem marzeń plus spełnieniem. Na tle tęcz do porzygania jaskrawych i naiwnie różowych usiłowań, żeby być ‘z wielkiego świata’ wyjątkowo rażące, kłujące. A Masłowska nie śpiewa tam, tylko dosyć teatralnie melorecytuje [dobry termin?] . Ponieważ śpiewać w zamyśle nie ma i z pewnością też nie śpiewać “ładnie” [w powszechnym znaczeniu również jedno z bardziej fatalnych pojęć w ogóle].

    • erill · Marzec 28, 2014

      No fakt. Jeśli się patrzy na to pod kątem tego, że poza satyrą na serio są tacy ludzie i wcale nie trzeba ich szukać przy pomocy detektywa czy wykrywacza różu, tapety czy białego kozaka; to robi się człowiekowi z lekka gorzko na języku.
      Z innej strony może Ci ludzie na nas tak zwanych „normalnych” patrzą jak na pomylonych, że wielu walorów niedoceniamy i jak można tak zyć mając tak dziwne marzenia jak praca w korpo na przykład.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s