I vice versa

tumblr_n1n0dw6oWe1rfwfq9o1_1280

Traktowanie innych ludzi wedle tego jak sami chcemy być traktowani; jest wyrażeniem zgody na to by wchodzili nam na głowę.

Jestem niekonfliktowa. Od okresu adolestencji podnoszę głos bardzo rzadko. Głównie wtedy gdy uciszam bandę ludzi na planie, albo musiałam krzyknąć np. Pan Kanapka.
Unikam ostrych wymian zdań. Zawsze wolę najpierw ochłonąć bo człowiek to taka trochę wadliwa maszyna i w złości potrafi powiedzieć za dużo. A słowa mają to do siebie, że nie da się ich wyciąć z głowy jak naboju z ciała.

Zanim wyrzucę na kogoś garść swoich chowanych i budujących się frustracji staram się najpierw rozważyć wszystkie możliwe opcje. Rozbieram problem czy sytuację na kawałki. Podejmuję się dojść do tego, na ile jest wynikiem nieporozumienia; a na ile moich, nie do końca wyartykułowanych, nadziei czy potrzeb. Oraz a na ile zawinił drugi człowiek. Staram się wykmnić dlaczego ktoś zachowuje się w jakiś sposób. Zanim pójdę do niego i mu nawrzucam.

To nie jest łatwe. Wymaga ogromnej dozy samozaparcia, by nie pójść najprostszą drogą.
Naiwnie wierzę w to, że logiczną i merytoryczną rozmową można sobie w zasadzie wszystko wyjaśnić. Wypracować nowy, lepszy i sprawniejszy model komunikowania się z drugim człowiekiem. Bo opieranie się wyłącznie na własnych atrybucjach prowadzi tylko do eskalacji konfliktu.
Nie do wzajemnego zrozumienia.

I wiecie co?
To się kompletnie nie opłaca. Większość ludzi ma w dupie to jak się z czymś będziesz czuć. Większość ludzi ma w rzyci Ciebie. Ma w nosie to czy ich postrzeganie jest zasadne czy nie. Nie interesuje ich to, że konflikt może być wynikiem ich wybujałej wyobraźni i potrzeby ukazania światu, że mają najgorzej. Nawet sekundy nie poświęcają temu czy ich zachowanie wpływa niekorzystnie na innych.
Ludzie potrzebują krzyczeć na innych. Oskarżać ich o dziwne, nie mające nic wspólnego z waszym myśleniem, rzeczy. Przekręcają słowa, interpretują je w dziwaczny sposób, wkładają w Wasze usta zdania których nawet nie było w waszej głowie. Przypisują chore intencje.
Albo robią coś, wyłącznie z myślą o własnych korzyściach. Naturalnie kosztem innych, którzy nie przyjdą z paszczą i nie będą ich opierdalać za to, że znów nie mogą stanąć pod własnym domem. Tylko muszą dybać w deszczu kilkaset metrów bo ich miejsce zajmuje ktoś kto ma w dupie to, że blokuje trzy miejsca naraz.

Mam dość. Serdecznie, dużymi literami, dość.

Dlaczego, skoro mnie na to stać, nikt inny nie podejmie się tego by popatrzeć na problem z szerszej niż własna dupa, perspektywy? Dlaczego zawsze to my, ludzie którzy potrafią zdobyć się na rozumienie innych, ich intencji, słów i tego jak my sami jesteśmy niedoskonali, obrywają za to po tyłku? To ma być nagroda za to, że chcesz być dobrym człowiekiem i nie generować konfliktów?
Srsly świecie?

Mnie też jest wiele razy przykro. Mnie również boli.
Ale również stać mnie na to by postawić się w cudzej skórze i próbować dostrzec problem z jego strony.
I za to notorycznie obrywam.

Jestem tym zmęczona.
Mam dość tego, że nagrodą za bycie osoba niekonfliktową jest bycie cudzą kloaką na złość, żal i wybujałą wyobraźnie. 
Dość tego, że nikt nie zadaje sobie chociażby promilu trudu jaki ja wkładam w to, by wszystkim żyło się w miarę ok.

Bardzo chciałabym się w końcu nauczyć traktować ludzi z wzajemnością.

Reklamy

7 comments

  1. Aurora · Marzec 24, 2014

    Ja i tak wolę swoje oberwać, niźli być jednym z tych hołdujących zasadzi “mam wszystko w swojej zajebistej dupie”. Swoja drogą, jaka ta dupa musi być wielka, jesli wszystko się tam mieści :P

    • erill · Marzec 24, 2014

      Been there, do that.
      W fazie dużego buntu myślałam, że dam radę i teraz im wszystkim się będę odwdzieczać. No i minęło kilka dni i znów obrywam po tyłku.
      I myślę, że posiadanie ogromu rzeczy w dupie jest zdrowsze dla ludzi. Mimo, że tak nie potrafię to naprawdę czasem im zazdroszczę tego, że się nie przejmują. Nawet jeśli mają wielką dupę.

  2. kot · Marzec 24, 2014

    Bycie egocentryczną pałką krzywdzi nie tylko innych, ale przede wszystkim samą egoistyczną pałkę. Więc nie chciej traktować ludzi z wzajemnością. To tylko destrukcyjne dla Ciebie.
    Czasem lepiej zostać kolejny raz zranionym (heloł, relacje międzyludzkie polegają i na tym), niż zacząć krok po kroku tępić swoją wrażliwość. Chyba. Tak wierzę.

    • erill · Marzec 24, 2014

      Ja już w sumie sama nie wiem w co wierzę. To też nie jest tak, że nie ma pozytywów z tego, że jest się wrazliwcem. Bo wiadomo że są. Problem w tym, że ostatnio mam jakąs kumulacje kopniaków w zad za „lata” bycia ok, fair i pro do wszystkich.

  3. grymuza · Marzec 24, 2014

    w skrócie ‘miej wyjebane a będzie Ci dane’

  4. rozsądna · Marzec 27, 2014

    Też jestem niekonfliktowa :) Ale stawiam granice – to znaczy nie pozwalam innym sobie nawrzucać. Bardzo grzecznie, nie podnosząc głosu, ale kategorycznym tonem oświadczam, że nie życzę sobie wysłuchiwać takich rzeczy i albo ta osoba zmieni ton wypowiedzi, albo zamilknie i przyjdzie ze mną porozmawiać, jak nauczy się panować nad swoimi emocjami. I zaznaczam, że na przyszłość proszę o respektowanie moich praw i poczucia godności. Skoro ja traktuję kogoś z szacunkiem, to chyba oczywiste, że tego samego oczekuję od tej osoby w stosunku do siebie i głośno to mówię.
    Naprawdę działa:) A z wiekiem wrażliwość tępieje i więcej rzeczy zaczyna nam „wisieć i powiewać”, jak mawia moja mama :)

    PS Witam:) Trafiłam tutaj z bloga Muszkietera i trochę poczytam:)

    • erill · Marzec 27, 2014

      Cześć rozsądna :) Tak, kojarzę Cię od Muszkietera :)
      Tego stawiania granic muszę się nauczyć. Bo w swojej cichej i niekfliktowej naturze niestety nie wypracowałam sobie miejsca w którym mówię basta. Zamiast tego grzecznie, z pokora i też bez zdecydowanego tonu pozwalam na to, żeby ktoś mówił wszystko, albo emocje zaćmiewają mi umysł (co się zdarza bardzo rzadko, ale niestety zdarza) i nie daję komuś dojść do słowa i zapętlam się w dziwnych argumentach ;))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s