A Ty rodzicu, czy ustrzegłeś swe dziecie przed Rapem??

GGJestem zaskoczona. Moje zdumienie przekracza granice w którym jestem je w stanie opisać. Poziom obłudy, żenady i wpierdalania się w cudze życie przez telewizje; właśnie wkroczyło na kolejny poziom.

Do tekstu należy zapoznać się z poniższym materiałem.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/9-letni-raper-rymuje-kodeina-dziwki-hajs,115846.html
Pouczanie i zaszczuwanie przez trzy osoby; pierdolące farmazony; rodziców i ich dziewięcioletniego syna o tym jak złe jest to, że śpiewa o dziwkach.

Naprawdę? Robienie wielkiego halo z tego, że chłopak się bawi w rap? b-a-w-i.
Czy oni naprawdę wierzą w to, że to dziecko zaraz zacznie walić sobie w żyłę i wyda 40 złotych zarobione na płytach na azjatycką dziwkę? Serio doszliśmy już do takiego wyścigu o oglądalność, że trzeba się zniżać do tak montowanych reportaży??

Jakim prawem Kleyff wmawia chłopakowi, że musi zmienić flow bo nie jest kurwa prawdziwy?
Wow, a siedzenie w słuchawkach w studio to jest takie na propsie może? I prawdziwe? Bo jeste, ehe ehe raperę to tak trzeba. I pouczać innych, że trzeba zmienić kierunek. Bo JA, wielki Kleyff, tak uważam.

Ta powaga. Przejęcie. Prawie, że drgający głos.
W kontraście do chłopca który się uśmiecha, bo się świetnie bawi.

Argument. W Polsce nie ma Maybachów. Więc nie śpiewaj o tym gówniarzu. Przecież to nieprawda.
O łał. Ależ odkrycie.
Dziwek nie znasz, kodeiny nie używasz, więc nie masz prawa o tym rapować. Zapomniałam, że twórczość jest taka bardzo z rzeczywistością związana. Ciesze się, że dziennikarze rapujący niosą mi kaganek oświaty w tym temacie.
Inaczej bym głupia umarła.

Tak, wiem. Rap winen wychodzić z serca. Prawdziwie, z głębi. O tym co czujesz, myślisz, widzisz, przetwarzasz. Twoje flow. Jedyne w swoim rodzaju. Tym lepsze im bardziej z Ciebie.
Wszystko to rozumiem.
Ale serio ktoś myśli, że ten dzieciak pod oknem kuchni, po porcji ciastek; wali soczek z kodeiny, żeby tworzyć? 

Czy ludzie w tej mądrej telewizji uwierzyli, że Xavier tworzy prawdziwy, super serio rap? No bądźmy poważni!

Zdumienie redaktor Pieńkowskiej i towarzyszącego jej pana Roberta, którzy o dziwo tym razem zapoznali się z briefem i materiałem do którego się będzie odnosić, przywołuje obrazy z wenezuelskich telenowel. Te, gdzie aktor przeżywa smutek czy zdumienie pięć odcinków z rzędu.

Normalnie Oscar się należy. 
Za grę aktorską. Tak prawie do uwierzenia zagrana troska o to, że chłopiec, rapując, złych słów używa i jak to dramatycznie wpłynie na jego życie.
Jak Ci rodzice mogli w ogóle do tego dopuścić?

Halo, policja proszę przyjechać na Jutjuba, bo dziewięciolatek rapuje o nowej furze jadącej po mieście.

Komentarze pod materiałem też pokazują jaki mamy mentalny poziom wśród widzów. Opieka społeczna, obłuda, pazerni na kasę.

Ot tak się teraz mówi na rodziców, którzy przyszli do studia bo miał być program o ich synu. A skończyło się na spaleniu na stosie ich metod wychowawczych i negowaniu tego, że potrafią ogarnąć dziewięciolatka.

Banda wymądrzających się pseudodziennikarzy, którzy dla oglądalności są w stanie zaszczuć prostych ludzi w telewizji pokazując jak złymi są rodzicami. 
Bo ich dziecko rapuje na YouTube.

Moje gratulacje. 

Reklamy

4 comments

  1. Angua · Marzec 11, 2014

    Bawi się, mówisz. No fajnie. Dla Thylane Blondeau przebieranie się za dorosłą kobietę być może też było zabawą, tylko dlaczego stylizatorzy musieli ją upozować w sposób erotycznie dwuznaczny. Temu dzieciakowi teksty (podobno) pisał kuzyn, on też miał fun, że 9-latek rapuje o dziwkach i że zaraz komuś przyjebie? Wiem, w jakiej żyję rzeczywistości i że dzieciaki na podwórku mają słownictwo bogatsze niż ja, kiedy mam PMS i ktoś mi zajedzie drogę, ale no ludzie, dopóki to zostaje w obrębie podwórka i domu, pół biedy, ale kiedy zaczyna się pchać do mediów – co mieli dziennikarze zrobić? Pochwalić młodego, że zajebisty?
    Komentarzy pod tym materiałem nie czytałam. Rapu nie lubię w ogóle, nie trawię na tyle, ze nawet nie miałam siły wysłuchać tego tekstu do końca, tym bardziej że muzycznie też cieniutko; niemniej rozumiem rap jako muzykę z przekazem społecznym; niech dzieciak znajdzie kogoś, kto mu będzie pisał fajne teksty z przekazem i jestem cała za – niech sie bawi. Po co słuchać po raz enty o dziwkach, furach i koksie -w ustach 9-latka dla jednego to brzmi szokująco, dla innego śmiesznie i żałośnie.
    Może patrzę z perspektywy mamuśki, ale serio chciałabym, żeby dzieci dłużej pozostawały dziećmi, bo i tak z przerażeniem patrzę czasem na obecne 12-latki porównując ze sobą, kiedy miałam 12 lat.

    • erill · Marzec 11, 2014

      Wiesz co, no ja też wolę, żeby dzieci się bawiły na podwórku niż bawiły w rap. Nie neguję tego, że jest to średnio rozwojowa zabawa i nie klaszczę uszami, że och jak słodko, że chłopiec sobie śpiewa o wożeniu się w maybachu za setki tysięcy które chowa do kieszeni.
      Ale.
      Robienie z tego takiej afery i nagonki jaka się odczyniła w tym programie, mimo wszystko, razi mnie bardziej. Bo o ile w przypadku dziecka mam jakiś margines tolerancji, że szuka, tak od dorosłych oczekuje jednak trochę więcej. I spodziewałabym się przynajmniej nie linczowania na oczach milionów ludzi rodziców tego dzieciaka. Bo czy nam się rap podoba czy nie, czy uważamy tą zabawę za słabą czy nie. Jestem, że absolutnie nikt nie ma prawa moralizować innych z pozycji guru wychowania. Nikt. A już tym bardziej kierowania programu tak by wyszło, że to jakaś patoligiczna rodzina jest. Ta matka była zdumiona tym co wyszło z reportazu. Miało byc miło i ładnie a na materiale wyszło, że chłopak z ipadem w ręce ze swoimi niezgrabnymi tekstami nie robi nic innego tylko bawi się w rapy o dziwkach. A jej słowa o tym, że zachowuje się normalnie jak każde inne dziecko poza tym jednym hobby zostały zagłuszone przez troje speców bo czy on wie co to kodeina, jakim prawem mówi o autach, których nie ma na polskich ulicach i czy wie co spiewa, mimo, że młody wyjaśniał to trzy razy.

  2. Polhire · Marzec 14, 2014

    No niestety – sprzedaje się to, co się sprzedać może, czyli skandale, obłuda. A że 9 letnie dziecko rapujące o dziwkach szokuje? Dziwne by było gdyby nie szokowało. Przypomina mi się ustawiona prowokacja „psychołykami”, i reakcja agencji reklamowych na brief o psychoaktywnych uspokajających kaszkach dla dzieci – też „gruby” temat.

    • erill · Marzec 19, 2014

      A o tym nie słyszałam, Psychoaktywne kaszki??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s