Lubię to

image

Dlaczego tak rzadko chwalimy ludzi gdy robią coś fajnego? Zapierdalają, nad czymś pracują, w czymś się szkolą, pielęgnują swoją zajawkę. Coś Ci się podoba? Napisz o tym. Poświęć tą chwilę. I tak godzinami marnujesz czas oglądając obrzeża internetów.
Dla tego kogo doceniasz Twoje słowa sąk wiadro czystej wody.
W której może wypłukać twarz, po zalewie kloaki która go spotyka na każdym kroku.

Klikasz te lajki pod zdjęciami kotów, godzinami przeglądasz lolkontent to dlaczego nie napiszesz pod czymś co Ci się podoba „świetnie”? Dlaczego nie masz w sobie jaj by, znając twórce, nie powiedzieć mu „dobra robota stary, siedzi to na maxa”. Przecież to wcale nie jest trudne.

Każdy z nas lubi słuchać miłych słów. Dlaczego tak rzadko je wypowiadamy?

Przestań się ganić, że ktoś pomyśli, że jesteś psychofanem. Walić to. Doceniaj innych. Przecież wiesz jak fajnie się czujesz kiedy ktoś Ciebie i Twoją prace skomplementuje. Dziel się tym fajnym uczuciem z innymi. Zamień wiadro gówna na wiadro tęczy.

Kilka dni temu uderzyła mnie historia o feedbacku. Człowiek przyjeżdżający z Kanady odmawia czytania takowego od swoich słuchaczy w Polsce. Bo nie ważne jest to co mówił. Ważne jest to, że fotele były niewygodne. Że ów wykładowca za długo mówił o sobie chcąc się przedstawić, rzutnik był za ciemny a automat z wodą był w rogu a nie w środku korytarza.

Tacy jesteśmy.
Wiecznie utysujący i potrafiący pisać tylko „było, sprzedał się, wypalił się, kopia Bisza”. Na Boga! Jesteś kopią drugiego człowieka bo masz dwoje oczu, dwie nogi i srasz w kiblu.

Skoro są dekle które z lubością trwonią czas na pisanie takich farmazonów; to dlaczego, my – którzy mówmimy do siebie i znajomych „to jest tłuste, jakie piękne, jak to dobrze brzmi” – nie potrafimy tego zachwytu przekazać twórcom danej treści?
Przecież to zajmuje krótką chwilę.
Wierz mi, twórca czyta te komenty. Jara się tym, że ktoś docenia to co robi. Na tym to polega.

Róbmy tak częściej. Poświęćmy temu kawałkowi, filmowi czy wierszowi więcej czasu o te trzydzieści sekund i klepnijmy kilka miłych rzeczy które opiszą nasze wrażenia. Odpuśmy wieczne płacze i żale, że coś jest do czegoś podobne.

Skupiajmy się na fajnych rzeczach. 

Zabawa w zadowolenie wcale nie jest tak cholernie trudna. Trzeba tylko chciec docenić to, że w deszczu plusem jest fakt, ze nie ma mrozu i nie pada śnieg.

Można się tego nauczyć.

Wspierajmy się.
Ktoś musi w opozycji do tych wszystkich kalesonowych masterów klawiatury, którzy nie potrafią nic poza pojazdem.

Idź i napisz pod tym kawałkiem, którego słuchasz w pętli od doby „wspaniałe skurwysyństwo”.

Reklamy

6 comments

  1. Morel · Luty 21, 2014

    Ej, czy to oznacza, że mamy się wzajemnie smyrać po szyjkach? :D

  2. magdanazimno · Luty 21, 2014

    Masz mnóstwo racji. Ostatnio skupiam się, by chwalić, nie tylko narzekać i opieprzać. Dla niektórych to bardziej budujące. A nigdy nie zaszkodzi.

    • erill · Luty 24, 2014

      Zdecydowanie lepiej na mnie samą działa pozytywny feedback. Nie chodzi o to by nie mówić złych rzeczy, ale by pośród uwag znaleźć też jakiś pozytyw by człowiek nie żył w przekonaniu że ciągle robi coś nie tak.
      Najwięcej uczymy się na błędach, ale one zawsze smakują ciut słodziej gdy je okrasimy miłym słowem :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s