Żal.pl

20140205-080252.jpg

Najpierw czujesz ciepło. Dużo ciepła. Tyle miej więcej ile miłości ma w sobie Etna w tej chwili. Na moment lądujesz w Jakucku, a świeża syberyjska bryza mizia Cię po plecach. Tak, znasz ten zimny dreszcz. Kolejny przystanek to Sahara która przytula Twój przełyk; wydaje Ci się, że nie piłeś tydzień mimo, że trzymasz w ręku kufel herbaty.
Na koniec jeszcze Holandia i pole czerwonych tulipanów by Twoje lico upodobniło się do krwisto kolorowego wina.

Tak. Rozpoznajesz ten stan.
Wiesz co oznacza.

Właśnie pewnym krokiem wszedłeś na minę żenującej sytuacji.

Na pewno je znacie. Wypływają nagle jak trup w rzece, który urwał się ze swoich betonowych trzewików.
Nie lękajcie się. Oto nadchodzi ratunek. Poniżej kilka porad jak poradzić sobie w kilku najbardziej typowych sytuacjach tego kalibru.

1. Srsly??
Kojarzycie ten moment gdy ktoś dalej żartuje a ty wchodzisz na ton serio? Coś poszło nie tak. Krasnale w mózgu się spóźniły i nie zorientowałeś się, że wszedłeś na poważne tory podczas gdy wszyscy inni wciąż są w oparach ironii i absurdu. Orientujesz się Ty i co gorsza; oni też. Następuje ta dziwna krępująca cisza, w której pragniesz rzucić jakimś żartem. Tak suchym, że za chwilę wyschnie pranie. W całym pionie. To w pralce, która wciąż pierze też. Nie rób tego. Suchy żart jest dozwolony wyłącznie w Familiadzie. Ty musisz być ponad to. Zrób szpagat, stań na głowie, zapytaj o drinka, zacznij bełkotać. Niech uznają Cię za tak pijanego, że aż niepoczytanego. Nie piłeś? Nic nie szkodzi. Zrób to samo. W najgorszym wypadku uznają, że jesteś chory psychicznie. W najlepszym, że jesteś zmęczony. W zalecanej sytuacji nie spożywania napojów wyskokowych polecam ostentacyjne uderzenie twarzą w cokolwiek co może być łóżkiem. Podłoga też jest w porządku. Celem nie ujawnienia tego triku jest pozostanie w tej samej pozycji około kwadransa. Po tym czasie możecie z zachowaną twarzą zapytać z sarnim spojrzeniem co Was ominęło. Wszelkie niewygodne fakty uciąć można prostym „ja?? Nic takiego nie pamiętam. Byłem zmęczony/pijany/naćpany/spałem”.

2. Wokabularz.
Siedzicie w gronie mniej lub bardziej znanym. Toczy się głęboko intelektualna dyskusja na temat tego, że streaming z kotami jest lepszy od samych obrazków oraz vine’ów. Argumenty wznoszą się na poziomy o których nie śniło się nawet Tymochowiczowi uczącemu Leppera trudnej sztuki przemawiania. Czujesz, że Twoja chwila nadchodzi. Zbliża się do Ciebie niczym śródziemnomorska fala. Stoisz na plaży. Cały na biało. I rzucasz Tym słowem. Usłyszałeś je kilka dni temu na discovery channel albo na otwartym wykładzie, gdzie przyszedłeś wyrwać jakies przyjemno wzroczne towarzystwo. Wydaje Ci się, że wyłapałeś jego sens i wiesz jak je użyć. W towarzystwie następuje pomruk sugerujący zrozumienie. Czujesz adrenalinę. Wygrałeś tą chwilę. Zaraz wręczą Ci medal z kartofla. Gdzieś z odmętów aplauzu Twojej zajebistości dochodzi dźwięk. Słowo. Jedno, drugie. Układają się w pytanie „a co to znaczy transcendentny??”. Rozpościerasz usta w szyderczym uśmiechu by odpowedzieć niczym filolog i nagle beng. W zasadzie nie masz pojęcia co to dokładnie znaczy. Zaczynasz się pocić. Najgorsze co możesz w tym momencie zrobić to przyznać się otwarcie, że nie wiesz. Masz dwie drogi. Pierwszą jest pogardliwe zdumienie wyrażone w każdej sylabie pytania „no co Ty nie wiesz?!”. Przy odrobinie szczęscia trafisz na osobę o tak niskim ego, że zrobi jej się głupio i zaniecha dalszych pytań. Gdyby jednak nie, zawsze możesz ją zdissiwać, że nie uważała na wykładach i powinna powtórzyć ścieżkę edukacji i zgrabnie przejść do dygresji na temamt nowych matur które są bez sensu i studiów, które generują bezrobotnych. To zawsze są wątki do których każdy ma swoje trzy grosze do dodania. Jakby co, możesz też zapodać diss, że Boga nie ma, Tusk podniósł podatki a Zus wybudował nowy pałac. Skuteczność 100%.

3. Ekspert.
Jesteś królem internetów. Znasz na wskroś jutjub od kaszlącego pająka przez filmy o tworzeniu krzesła przez stolarza na green granade (polecam) skończywszy. Wikipedię masz w małym palcu u stopy. Hobbystycznie nagrywasz filmiki o śpiącym psie, jeżdzącym tramwaju i piciu wódki na instagram. Tak. Jesteś królem montażu i wiesz tak wiele o produkcji. W końcu to nie takie hop siup nakręcić nalewanie wódki. Masz ponad sto serduszek na profilu. Jesteś bogiem, wyobraź to sobie. Gadasz o tym, z ziomkami. Z pewnością w głosie wygłaszasz tezę o tym, że najlepszym formatem video jest mp4 bo każdy teledysk jaki ściągnąłeś z YT jest z tym rozszerzeniem. I to z kanału vevo, w HaDe! Nie może być inaczej. Jesteś przecież ekspertem. Twoja chwila trwa jakieś dwadzieścia siedem sekund. Tyle mniej więcej zajmie komuś, ktoś kto się na tym zna (bo tym zarabia chleb) wyartykułowanie zapytania czy wiesz czym jest prores którego wymagają kanały vevo. Ciężki kaliber. Zwykłe prychnięcie tutaj nie zadziała, uśmiech i udawanie, ze empecztery brzmi tak podobnie do proress też może nie dać pożądanego skutku. A gdzie nie działa granie głupa, działa zawsze diss. Wystarczy jedna pogardliwa uwaga o tym, że gość się wozi swoją ekspercką wiedzą i mógłby od czasu do czasu wyjść z pracy w zupełności wystarczy. Jakby się jednak nie złamał dołóż mu coś na temat prawdziwej pasji hobbysty i niezależności wobec wykonywacza zadań i zmień szybko temat na to, że żal Ci pracocholików.

Pamiętaj, najważniejsze byś nie dał po sobie poznać, że coś poszło nie tak. Jeśli jednak ten trik nie zadziała absolutnie zawsze niezawodnym pozostaje odwracanie uwagi od siebie.

Powodzenia!

Advertisements

5 comments

  1. yoschimoto · Luty 5, 2014

    Hahahah, trafnie opisałaś babolowe zjawiska, Wokabularz jest the best ;))))

  2. Fashiontainment · Luty 5, 2014

    Hahahahahaha ale się uśmiałam :))))

  3. Żenująca sytuacja – ktoś opowiada równie zabawną co obciachową anegdotę o tobie, ale za cholerę nie może sobie przypomnieć kogo dotyczyła. Czekasz..czekasz aż w jego mózgu nastąpi niemal słyszalne kliknięcie..i sobie przypomni.

    • erill · Luty 10, 2014

      taaaak :D Wtedy najlpeiej mieć równie żenującą opowieść, która przebije tamtą żeby o niej wszyscy zapomnieli i smiali się z tego pierwszego :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s