Nienawidzę ludzi.

20140121-190534.jpg

Nie dlatego, że dzisiaj wstałam lewą nogą, trafiłam na niefortunną jednostkę albo dlatego, że spadło błotno mokre coś co miało być śniegiem, tylko po drodze coś nie wyszło. Ale dlatego, że każdego dnia ludzi wybitnie pokazują mi; iż nie tylko nie należy ich traktować tak jak ja bym chciała być traktowana, ani nawet z wzajemnością. Tylko należy (dla własnego zdrowia psychicznego) z uprzejmą nienawiścią.

Znacie tą sytuacje kiedy robicie komuś przysługę? Komuś mniej lub bardziej znajomemu, który przy minimalnym wkładzie własnym otrzymać ma od was cały pakiet dobór, w które wy inwestujecie czas, kasę i energię? I potem ten ktoś ma wąty, że ta przysługa, cholera jasna przysługa!!!  A nie gwarantowana kontraktem, restrykcyjną umową na jakąś usługę, przysługa nie jest wykonana wedle jakichś z dupy wyssanych standardów? Za które, w normalnych warunkach, należy zapłacić. I ciska sie jak Zeus na Tytanów, że jak wy możecie tak postępować? Albo kiedy ktoś płaci wam dużo mniej niź powinen, a wy z dobroci serca i głupiej naiwności godzicie się wesprzeć kogoś i pracować za mniej; wyskakuje z pretensjami np. dotyczącymi terminów mimo, że od samego początku uprzedzaliście, że trzeba będzie poczekać? I m.in dlatego zgodziliście się pracować za mniej.

Albo w bardziej globalnej skali. Kiedy się komuś powodzi, bo na to ciężko haruje, zarywa te cholerne noce, decyduje się na zlecenia, które gwałcą go estetykę po to by mieć co jeść, inwestować w realizację swoich pasji.
Jakie jest myślenie przecietnego człowieczka? Oczywiście, że pewnie ma szczęście. Wyszło mu akurat. Ma znajomości, koneksje, dobrą rodzine. Z cała pewnością nie mógł na to po prostu ciężko zapracować.
Ale jak mu nie wyjdzie. O to na pewno sobie na to zapracował. Wypijmy szampana, że nas, ludzi bez perspektyw na własne życzenie, sfrustrowanych, nieszczęśliwych i wiecznie z życia nie zadowolonych; jest więcej.
Przecież nie możemy dopuścić do sytuacji w którym w Polsce ktoś będzie szcześliwy. Nie. My musimy, ale tak strasznie musimy, nawet bardziej niź marnować własne życie, udowidnić innym, że nie mogą być pewnymi siebie, realizującymi siebie i swoje marzenia jednostkami.
Musimy je zniszczyć. 

Szczęście jest deficytowym towarem. W złym tonie jest o nim mówić głośno. A co dopiero machać nim innym przed oczami. Bezczelnóść. Pogadra i nienawiść. Zniszczmy!

Mam wpuścić tego kuriera przed siebie na drogę?! Nigdy w życiu! Buc nie ma prawa dotrzeć do celu przede mną. Cholerna złotówa, znów wymusił. Tydzień później, frystrując się i ciskając jak chomik na speedzie psioczymy na kuriera, który wciąż nie dojechał mimo, że miał być o czternastej. A taksiarzowi przybijemy piątke, że tak szybko nas dowiózł. Zero ogaru jak te rzeczy się że sobą łączą.

Kłebimy w sobie pokłady nienawiści, niechęci i całej słownej kupy jaka tylko istnieć może w naszym języku. By wylać tą kloakę na tych, którzy mają jaja robić coś więcej niż jęczeć jak im źle kiedy innym się powodzi.
Bez krępacji życzymy śmierci tej kurwie, obrzucamy oblegami i pogardą, przeklinamy i wmawiamy, że nic nie potrafią nie mogąc znieść myśli, że ktoś jest ponad to. Wywyższa się suka. Jak ona śmiała na nieszczęściu innych swoje szczęście budować. Takich rzeczy nie wybaczamy. Rzekli chórem polacy; masowo zdradzający swoich partnerów. No ale, oni nie nazywają się Natasza (przywołując najświeższy przykład). Nie są ładni, zgrabni, utalentowani i młodzi. Nie można pozwolić by ktoś mający tyle zalet miał być szczęśliwy w pełni.

Z chęcią i gorliwościa godną pielgrzymki, ciskamy kolejnymi pomyjami w człowieka, który ośmielił się z pewnością siebie kreować własną; szczęśliwą; rzeczywistość.

Nienawidzę tego.
Tej ropiejącej zawiści, kloaki myśli i wiecznego wdeptywania jednostek wystających ponad burą mase. Wykorzystywania ludzi, traktowania ich jak gówno na podeszwie. Wszechobecnego tępienia inicjatyw, oczekiwań niewspółmiernych do nakładu pracy i zaangażowania, unieszczęśliwiania na siłe siebie i wiecznego narzekactwa że tak mi źle w życiu, gdy codziennie robi się wszystko by źle było. Nie posiadania jaj do powiedzenia dość. Braku odwagi komunikowania się wprost. Gierek z dupy w kontaktach damsko męskich. Fochów, obraźania się i kłócenia o tą cholerną deskę zamiast położenia jej w odpowiadający mi sposób.

Nienawidzę ludzi. Tak bardzo ich nienawidzę za to, że próbują mi udawadniać, że jestem tak samo chujowa jak oni. Bo mam czelność być ponad coś. Bo chce mówić „zapracowałam na to, jestem szczęśliwa, jestem w tym cholernie dobra”.

Advertisements

10 comments

  1. Olenka · Styczeń 21, 2014

    Oj jakżesz to powszechne…

  2. mala100gosia · Styczeń 21, 2014

    Przybijam Ci piątkę :) Od dawna uważam, ze my jako społeczeństwo dążymy do samo unicestwienia, wtórnego analfabetyzmu i wszystkich innych plag… A ja chyba jestem nie normalna, skoro zawsze cieszą mnie sukcesy moich bliższych i dalszych znajomych, rodziny. Bo skoro im się coś udaje to przecież mnie tez się uda z moimi planami :)

    • erill · Styczeń 22, 2014

      Wygląda na to, że jest nas więcej :) To pocieszająca świadomość :)

  3. yoschimoto · Styczeń 22, 2014

    Jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą D***, ja nad twardością swojej wciąż ciężko pracuję, a pomagają mi w tym ludzie na których się zawiodłam. A co do psioczenia na wszystko i wszystkich, to taka już nasza polska natura :P

    • erill · Styczeń 22, 2014

      Kurcze mnie się zawsze wydaje, że już mam twardą a potem bang, ktoś zasadza mi kopa w metalowym trzewiku zakończonym kolcem i moje przekonanie o tym, że to rozstrzaskuje się z eksplodującym się bólem. Zastanawiam się czy jakbym żyła w stanach to bym tak nie narzekała. Może ten wpis by nawet nie powstał??

  4. Kasia · Styczeń 22, 2014

    Erill, świetny wpis. Serio, nic mnie chyba bardziej nie irytuje niż durnota ludzka i właśnie… próby zdeprecjonowania ciężko wypracowanego szczęścia innych. Bo rodzinka, bo układy, bo miał szczęście, pewnie dostała to za darmo, a samochód to na pewno ojciec jej kupił, bo przecież ile ona tam zarobi, nawet nie wiadomo gdzie ona pracuje. Do tego dochodzą jeszcze plotkarskie zapędy i natura marudera.
    A ja niezmiennie powtarzam, człowieku co ci z tego gadania? Czy twoja sytuacja ulegnie zmianie? Nie. Poczujesz się lepiej przez chwilę, bo komuś dogryzłeś, będzie ci się wydawało, ze jesteś lepszy, ważniejszy, mądrzejszy. A tak na prawdę to brak ci odwagi do podjęcia pewnych decyzji i bycia szczerym ze sobą. Takim ludziom zwyczajnie nie może przejść przez myśl, że można się cieszyć życiem i dążyć do spełnienia celów/marzeń.

    Pozdrawiam!

    • erill · Styczeń 22, 2014

      Tak się czasem zastanawiam czy nie jest tak, że ludzie są na serio szcześliwi kiedy są nieszczęsliwi? I może ich żródem endorfin które my mamy z sukcesów oni znajdują w dowalaniu innym?? Bo nie mogę po prostu pojąć swoim rozumkiem po co tracić energię na negatywną energię zamiast przekuć ją w coś dodbrego

  5. grymuza · Styczeń 22, 2014

    nienawiść zawsze spoko <3

  6. AK47 · Luty 4, 2014

    “Znacie tą sytuacje kiedy robicie komuś przysługę? Komuś mniej lub bardziej znajomemu, który przy minimalnym wkładzie własnym otrzymać ma od was cały pakiet dobór, w które wy inwestujecie czas, kasę i energię? I potem ten ktoś ma wąty, że ta przysługa, cholera jasna przysługa!!!”
    Nie, nie znam. Jeśli to Ci nie odpowiada to się na to nie gódź.
    “Albo kiedy ktoś płaci wam dużo mniej niź powinen, a wy z dobroci serca i głupiej naiwności godzicie się wesprzeć kogoś i pracować za mniej; wyskakuje z pretensjami np. dotyczącymi terminów mimo, że od samego początku uprzedzaliście, że trzeba będzie poczekać? I m.in dlatego zgodziliście się pracować za mniej.”
    Wytłumaczyłaś uprzednio tej osobie, że cena jest niższa z tego względu, że czas wykonania będzie dłuższy?

    • AK47 · Luty 4, 2014

      przepraszam, przeczytałem drugą część bez zrozumienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s