501. Sztuka wypoczynku.

Pracujesz dużo. Myślisz, że tak trzeba. Przecież na czasie jest praca bez wytchnięnia. Social media pękają w szwach od rekordów w nieprzespanych nocach, ilości godzin przesiedzianych w pracy; i bycia największym, ciężko harującym, nołlajfem obecnej epoki.

Sama uczestniczę w tym maratonie. Dumnie pręże pierś rozmiau C każdego kolejnego dnia chwaląc się swym pracoholizmem. Chętnie i z nonszalancją opowiadam jak to znów siedziałam do rana nad sklejkami, spałam cztery godziny i siedzę ponownie.

Rozmowy z najbliższym gronem zaczyna się od puszenia piórek kto nie spał bardziej i robił więcej.

Bo tak trzeba. Bo przecież ten co wypoczywa jest leniem. Nie pasuje do rzeczywistości. Ważne jest to kto będzie kolejnego dnia bardziej zjebanym. Podziw; punktów dwadzieścia do przodownika pracy.

Kocham swoją pracę. Jestem uzależniona od niej. Uwielbiam stan wkręcenia. Lubie siedzieć w nocy. Ale, mam dość przymusowego uczestnictwa w wyścigu kto szybciej zafunduje sobie zawał przed trzydziestką. Dość mam licytacji. W dupie mam co sobie myśli ten, kto nie umie niczego poza pracą. Zwłaszcza relaksowania się.

Bywam zmęczona. Niewyspana, zestresowana oraz spięta.
Nie siadam wtedy do pracy. W nosie mam takie układy. Literki na facebooku o gorliwym poświęceniu nie dadzą mi swieżego umysłu. Nie sprawią, że będę kreatywna i twórcza.

Kiedy jestem skonana i senna, odkładam myszkę, puszczam render i idę spać. I śpię aż do momentu kiedy organizm nie zbudzi się sam. Potem idę na kanapę i z kawą w ręku łapię chwilę oddechu i wypoczynku. Raczę mózg treściami nie związanymi z pracą. Klepie literki, w tle gra telewizor, pod ręką mam książkę. Odpoczywam.
Ponieważ mogę. Chcę. I potrzebuję.
Bo pracowałam na to przez cały tydzień.
Nie muszę tego robić również w dzień wolny.
Niekoniecznie w niedziele. To może być też wtorek.

Wypocznij.
Zamknij te tabelki, umowy, wyślij dzieci na spacer. Wycisz telefon, połóż się na łóżku. Pogap się w sufit. Idź na spacer. Spotkaj się z kimś z kim nie widujesz się na co dzień. Chłoń spokój.

Nie daj sobie wmówić, że odpoczywa tylko mięczak bez planów i celów. Że tylko Ci, którzy się przepracowują zasługują na wieczny sukces i chwałę. Nie wierz w to, że to chillout Cię spowalnia.Nie bierz na serio mantry, że sen jest dla sofciarzy. Wypisz się z tempa, które Ci nie pasuje. Sukces osiąga się ciężką pracą zdrowego umysłu, którego nie da się mieć będąc wiecznie zmęczonym.

Wypocznij. Chociaż przez jeden dzień w tygodniu.

Zobaczysz jak wzrośnie Twoja produktywność gdy się wyśpisz, znajdziesz czas na kawę ze znajomymi i kilka rozdziałów książki, która od roku czeka aż praca przestanie być jedyną rzeczą, której poświęcasz swój czas.

Naucz się wypoczywać, pracoholiku.

Rzekło Erillkowe sumienie.

Zestaw:

Płaszcz – @llegro/ bluza – Loveitshop/ spodzień – TallyWeil/ obuw – Deichman/ rękawiczki, nauszniki – noname/ Czapka – chyba Primark. Heatons.

Reklamy

7 comments

  1. schockobons · Styczeń 14, 2014

    ej fajnego masz snapa :D
    i nie jest z Primarkuuuuu Erillkuu! ino z Heatonsa, firma Firetrap! :P

    • erill · Styczeń 14, 2014

      Już poprawiłam :) serio nie wiedziałam :) a snaoa mam jednej takiej co to wygrzebała go ze sterty gdy utraciłam nadzieję na nią :D <3

  2. pif paf · Styczeń 14, 2014

    dobrze rzecze twe sumienie!

  3. Nana · Styczeń 14, 2014

    Ja od trzech dni prawię nie śpię (sesja się zbliża), ale dziś, gdy przyłożyłam głowę do poduszki o 16 obudziłam się dopiero przed 20. Dziś robię sobie wolne! Świat nie przestanie się kręcić, a ja przynajmniej będę bardziej wypoczęta i szczęśliwsza ;)
    Dziś wtorek, ale ja zrobiłam sobie piątek!

    • erill · Styczeń 15, 2014

      W sesji najgorsze dla mnie było to, że nie będąc wyspaną nie byłam w stanie się w ogóle uczyć. Mózg był zbyt zmęczony by przyswoić cokolwiek nowego. W pracy czasem można robić kilka takich mechanicznych rzeczy które nie wymagają pełnje koncentracji i skupienia. Ale niedawno odkryłam, że jak się wyśpię porządnie to i tak idzie mi szybciej i sprawniej niż kiedy zmęczona zamulam bez sensu kolejne trzy – pięć godzin. To w naszych głowach siedzi, że codziennie trzeba wypruwać sobie żyły. I tylko wtedy się prawdziwie pracuje. A wystarczy porównać jak się człowiek czuje kiedy się wyspi i wyczponie a kiedy ciągnie na rezerwach. Nie ważne jaki dzień tygodnia akurat przypada. ważne że jak potrzebujesz to w ten dzień wypoczywasz :)

  4. fashiondoll.pl · Styczeń 15, 2014

    Cudo!! wspaniale wyglądasz


    pozdrawiam z Gdyni:*
    Ola

  5. vannzaws · Styczeń 17, 2014

    o ironio, pracoholikami stają się ludzie zazwyczaj kiedy idą do pracy, a jak na złość kiedy chodzą jeszcze do szkoły to raczej powinni nauczyć się sztuki pracy niż odpoczynku, odpoczynek jak nic innego wychodzi im bardzo dobrze, mnie też. :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s