Muszę ukryć ciało.

redrum

Kilka dni temu miałam dziwny sen. Śniło mi się, że kogoś zabiłam. Nie pamiętam dlaczego. Co pamiętam, to fakt, że gorączkowo przeszukiwałam telefon by znaleźć osobę która mi pomoże. I ową dostałam z całkiem nieoczekiwanej strony. Z równie zaskakującej spotkała mnie zdrada i chęć wydania policji.

Leżąc w półśnie na łóżku kiełkowało mi pytanie. Kto by mi pomógł, gdybym się takiej zbrodni faktycznie dopuściła.
Zastanawialiście się kiedyś nad tym?
Jeśli nie; to spróbujcie.

Na początek trzeba zrobić listę. Wpisać na nią wszystkich których uważacie, że Wam pomogą. Macie?

To teraz zaczynamy zabawę.

Skreślamy rodziców. Oni kochają nas bardziej od siebie samych (tak, mam świadomość istnienia innych przypadków, ale nie o nich jest ta notka) i oczywistym jest, że nam pomogą.
Wykreślamy również rodzeństwo. Zakładając iż macie normalnych i kochających rodziców, którzy wychowali was w miłości, szacunku i lojalniści wobec siebie (jak mnie i mojego brata, nasza mama).
Również z listy wypada partner życiowy. Zakładamy tutaj, że związaliśmy się z nim ponieważ darzymy się miłością, szacunkiem, podobnymi pasjami, zaufaniem oraz poczuciem, że możemy na siebie liczyć w każdej sytacji. Jeśli Twój związek nie spełnia tych warunków pozostaje mi Ci współczuć. I tak nie znalazłby się na naszej liście.

Idziemy dalej.
Skreślamy wszystkich z którymi nie mieliśmy bliższego kontaktu przez ostatni rok. Lajki na fejsbuniu się nie liczą. Potyczki słowne na profilu znajomego też nie. Sms z wierszykiem na święta albo urodziny również nie zalicza się do bliższego kontaktu. Jeśli ktoś nie znalazł czasu na to żeby pogadać lub spotkać z Wami przez rok na pewno nie nadstawi zaś Was karku.

Spójrz na tych co zostali.

Kto z nich naprawdę interesuje się tym co robisz?
Kto z nich wie jaką pijesz kawę i ile słodzisz?
Kto z nich wie w jakich godzinach do Ciebie dzwonić?
Kto wie jaki prezent będzie dla Ciebie na pewno trafiony?
Kto z nich zrobił Ci spontaniczny upominek bo zauważył że Cię coś kręci?
Kto po tonie głosu wyczuje, że coś jest na rzeczy?
Kto spędzi z Tobą godziny na przegadaniu tematu?
Kto będzie z Tobą szczery jeśli dasz ciała; ale będzie stał po Twojej stronie przy innych ludziach?
Kto bezinteresownie poświeci swój czas, żeby Ci pomóc?
Kto z nich powiedział Ci dziękuje za to, że mu pomogłeś?
Kto dał Ci poczucie, że ma dla Ciebie czas nawet jak go nie ma?
Kto z nich znajdzie się na liście osób do których zadzwonisz jak zakopiesz się w rowie wiedząc, że przyjedzie?
Kto z nich daje Ci poczucie, że rozmawiając raz na jakiś czas gadacie jakby minęły dwa dni?

Masz?
I co ilu zostało?

A teraz pomyśl.

Z jak wielu list Ty znikłeś.

Reklamy

5 comments

  1. grymuza · Grudzień 9, 2013

    DŻIZAZ smutno mi sie zrobilo. Ale jest nieźle, zostało kilka osób nawet, Gabi, oczekuj telefonu w środku nocy:D

    • erill · Grudzień 10, 2013

      Nie ukrywam, że mi też jak tak sama zrobiłam tą listę :) taaaa dobrze, że wiemy w jakich porach do siebie dzwonić ;))

  2. Kayka Sadowska · Grudzień 10, 2013

    Ej, Eryl, wszystko dobrze? :D

    • erill · Grudzień 10, 2013

      Nom :) Mam tylko inspirujące sny :)

  3. daga202 · Grudzień 10, 2013

    Nie nowina… z tą listą. Wcale mnie to nie dziwi. I jakoś też specjalnie nie mam chęci być na liście wykorzystywaczy, a przecież pełno takich… „daj, pożycz, przyjedź, zastąp”, a jak sytuacja się odwraca, to udają, że to nie do nich. Na co mi to?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s