489. Pokemony są fajne.

Bo kiedyś się nimi jarano. Bo istniały kilka lat temu, bo wtedy się o nich mówiło a to co było jest naturalnie zawsze super, świetne, fajne i w ogole każdy powinen się tym jarać.

Teraz pokemony są super, są pro. Każdy się nimi jarał wtedy więc teraz też. Pokemony to filozofia. Stan umysłu. Wyższa świadomość. Nirvana niemalże.
Problem w tym, że są tak naprawdę strasznie słabe. Takie były wtedy i takie są nadal. Są fatalnie narysowane (chociażby w porównaniu do animacji nawet Clampa który tworzył serie a nie tylko pełnometrażowe filmy jak Ghibli, ale nawet Yattaman był lepiej narysowany przecież), mają ultra płytką historię (błagam, odpuść mi elaborat o tym, że nauczyły Cie ducha dobrej rywalizacji; bo tej uczyło się na Quake’ku a nie na plastikowych pikaczamonach!) i my wychowani na Kawaii (taka gazeta, jakby ktoś z Was nie wiedział), Akirze, GITSie, NGE uważaliśmy je za gwałt na anime i tym co sobą reprezenuje. Były koszmarną pijacką czwakwą twórcy który chciał się nahapać tym, że było flow na anime. 

Pokemony nie są spoko. Pokemony są złe. Brzydkie. I płaskie. Nie potrafię zrozumieć dlaczego znów sie nimi wszyscy jarają. Na Boga jedynego, czy wy nie macie oczu i uszu? Czy jesteśmy tak zaślepieni czymś co było dawniej, że jesteśmy w stanie zapomnieć jak złe to było tylko dlatego, że kojarzy nam sie z czasem beztroski?

Nawet ja nie uważam, że Kelly Family jest teraz takie super spoko. A byłam wielką fanką. Miałam plakaty z Angelo per kartofany nos w pokoju, do dzisiaj mam też kasetę kupioną w nieistniejącej już księgarni. Ale na Teutatesa! Oni byli strasznie przypałowi przecież. I lata świetlne od czasów gdy ich słuchałam i moja wielka do nich miłość oraz wiele godzin wyobrażeń jakby to było ich spotkać; nie zaćmiło mi mózgu na tyle by uznawać ich teraz za wyrocznie i wystawiać ich na piedestały zajebistości. Wiec co, na Boga jedynego, zmieniło się w pojmowaniu Pokemonów? 

Dlaczego nie jaramy się Krecikiem albo chociaż Reksiem tylko najgorszym (no dobra jeszcze była super świnka ale ona jest poza wszelka kategoria obciachu) ochłapem anime jaki istnieje w tym universum. God why??

Zestaw:

Płaszcz – @llegro/ bluza – Cubus/ Bryczesy – Decathlon/ Obuw – CCC + DIY/ Czapka – NewYorker

Reklamy

7 comments

  1. Elaine · Listopad 5, 2013

    Nie przepadałam za pokemonami. Czasami obejrzałam jakiś odcinek, jak nie było nic lepszego do roboty, ale nie jarałam się. Więc tym bardziej nie będę jarała się teraz. Chociaż zespół R był całkiem zabawny:D

    • erill · Listopad 9, 2013

      Ja obejrzałam kilka odcinków po to, żeby wiedzieć o czym szumi korytarz szkolny. A drużyna R miała swój pierwowzór m.in. w bandzie Drombo i oni bili ich na głowę ;)

  2. Kasia · Listopad 6, 2013

    Może to działa podświadomość? Sami nie jesteśmy perfekcyjni i zawsze szukamy dziury w całym, dlatego tak popularne były pokemony i chociażby to kelly family – właściwie przerysowane, niedopracowane itp wytwory popkultury? :D Ja za anime nie przepadam, ale fakt faktem możesz się znać, ale masz oczy i jakieś poczucie estetyki to widzisz, co jest porządnie zrobione, z zamysłem, jakąś intencją, a co zrobione ot tak sobie dla kasy.

    Bardzo fajnie wyglądasz! Taki sportowy glamour :)

    • erill · Listopad 9, 2013

      A może faktycznie. Ja się dopartywałam genezy w tym, że przeceniamy przeszłośc bo nie pamiętamy jej złych aspektów, z czasem nam się zacierają i stąd to. Ale może przyczyna faktycznie lezy gdzie indziej :)
      Dzięki :)

  3. Mo bloguje · Listopad 8, 2013

    Ja tam puszczam Dzieciołowi Reksia i Krecika, chociaż nawet pierwszy seans „Spirited Away” ma za sobą. Co gorsza, obejrzał z uwagą od samego początku do samego końca. A puściłam mu by zasnął.

    • erill · Listopad 9, 2013

      Bardzo dobrze. Edukacja dobrych podstaw animacji od najmłodszych lat :D Podoba mi się ta postawa ;) I że nie zasnął :D

  4. noutmeg · Listopad 14, 2013

    childhood destroyed :<
    oks, może się nie jaram teraz pokemonami jakoś szczególnie, ale pamiętam, że lubiłam (jak miałam 12 lat). dobrze chociaż, że ten Reksio mi został…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s