476. Konserwy, mleko i inne przetwory :>

Nie mam modnego życia. Zamiast krewetek w jasnym sosie przyrządzonym przez kucharza w popularnej knajpie, na mym talerzu najczęściej ląduje kalafior albo fasolka z bułką tartą i jajkiem, ewentualnie zupa brokułowa na którą złapię się u Grymuzy. Na mieście jadam głównie kawę i to w lokalach o których albo mało kto słyszał, albo nikt nie wie że istnieją; albo chodzą tam Ci, którzy modne życie znają jedynie z żurnali a nie ze swojej codzienności. Modnych klubów nie odwiedzam (generalnie klubów nie odwiedzam; jak typowy emeryt, który zapomniał jak to jest być młodym), nie wiem nawet czy są takie we Wrocławiu. Muffiny mi nie smakują i nie robię w domu tarty. Z niczym. A już najszczególniej z nadzieniem na przykład cytrynowym albo truskawkowym. Podobnież jak tego aktu nie dokumentuje. Damn. W zasadzie nie jestem w stanie powiedzieć czemu konkretnie bo żadna wymówka poza „mam inne rzeczy na głowie, na przykład pracę, niż modne danie” nie przychodzi mi do głowy. Kiepska też ze mnie blogerka modowa; bo nijak nie noszę się w topach topów masthewów które zmieniają się raz na miesiąc i wymagają wymiany całej szafy praktycznie. Nie jeżdżę na modne wakacje, nie opalam się latem na plaży a od monitora najwyżej i co gorsza nie fotografuje się na ściankach sponsorskich, nie udzielam wywiadów i nie bywam w telewizji śniadaniowej.. a nie chwila. Tam jednak byłam kiedyś. Nie mam też fot ze znanymi twarzami i ich nazwiskami. To akurat szkoda, bo fotę z Chrisem Martinem to nawet bym powiesiła na ścianie. Całej. 3×4 m szerokiej. Nie siedzę cały dzień na fejsbuku i instagranie, nie śledzę blogów na bieżąco (nie tyle z jakiejś antypatii co prozaicznego braku czasu) i generalnie rzadko kiedy mam czas na coś poza pracą, pracą nad pracą, snem, spotkaniami z najbliższymi i dbałością o to by kot i małż nie zapomnieli jak wglądam, jak brzmię i dlaczego mieszkamy pod jednym dachem. Jakkolwiek mimo braku tej modności i sprzedawalnej, jako idealna jakości życia, to jest mi fajnie. Nie trzeba mi do szczęścia pieczenia muffinów, modnych miejsc i jeszcze modniejszych twarzy na których można się wozić utożsamiając z nimi na tyle by podbić sobie statystyki. Ciszę się, że jestem tu gdzie jestem i mam to miejsce w które zagląda kilka osób i robi to regularnie. Cieszy mnie smak makaronu z czerwonym pesto i niefotogeniczna parówka z tostem na śniadanie. Smakuje mi zwykła domowa jajecznica i talarki z sosem jedzone przy serialu. Podobnie jak rosół, którym raczę się latem co sobotę i schabowy który po kilku godzinach w nerwach i ogarnianiu czasu tak, by ze wszystkim zdążyć smakuje jak dzik w owocach podany na uczcie w jednym z zamków w Westeros. Ciszy mnie czas ze znajomymi, rozmowy przy piętnastej kawie i nocne czaty w chwilach przerwy dla umysłu. Cieszy mnie niemodny rower, nie będący cruiserem, którym mogę się czasem przemieścić, rolki od których mam zakwasy i wiele miejsc w których mam znajomych nawet jak widzimy się dwa razy w tygodniu tylko przez godzinę :)

Zdjęcia wykonane przy bezczelnym wykorzystaniu miejsca, czasu i fotografa do sfocenia zaległych setów w których nikt mi nie zrobił zdjęcia w dniu kiedy je odziałam. Czyli Mała Moskwa po raz drugi, nie ostatni.

I nutka do tego :)

Zestaw:

Bluza – Loveit shop/ spódnica – Cubus/ obuw – allegro/ zegarek – pebble

Advertisements

10 comments

  1. Alex · Sierpień 28, 2013

    Jestes zadowolona z tych butow z kulka?;p wydaje sie byc kauczukowa :>
    A tak btw bardzo Erilkowy zestaw ;*

    • erill · Wrzesień 6, 2013

      Całkiem spoko na nie za wielkie upały. Kałczuk to na pewno nie jest. Zwykła guma, co się odczuwa po godzinie chodzenia :)

  2. Antonina · Sierpień 28, 2013

    Ale ta bluza jest greejt.
    A kto ma czas (z ludzi pracujących) na to żeby poza blogiem, życiem i pracą odwiedzać modne miejsca? Eh.

    • erill · Wrzesień 6, 2013

      Cholera nie wiem ale jak tak patrzę na koleżanki blogerki to zastanawiam sie skad biorą tyle czasu i czy moja organizacja czasu nie leży przypadkiem i nie kwiczy skoro nie mam czasu na modne knajpy, otwarcia czy pokazy..

  3. Paszka Karolina · Sierpień 29, 2013

    Zajebisty post- uśmiechnęłam się szeroko;)

  4. noutmeg · Sierpień 29, 2013

    Erillu to Ty nie wiesz że tarta to szybki i proste danie obiadowe jest? ;) nie musi być modnie, może być z cebulą ;) słodkie tarty są przereklamowane ;) a makaron z czerwonym pesto też niczego sobie brzmi!
    coś tak skupiłam się na tym aspekcie żywieniowym, ale może to dlatego że ja z kolei mam za dużo czasu aby siedzieć w kuchni i pichcić (teraz na przykład pasztet siedzi w piekarniku), ale tak już przechodząc do meritum, fajne te buty, nie wiedziałam że można takie dorwać na allegro. muszę poszukać :)

    • erill · Wrzesień 6, 2013

      Teraz już wiem ;))) Będę praktykować częściej to modne i szybkie danie ;)) Buty z kulka polecam szukać :) Tak je zapisuje sprzedawca :)

  5. alexa · Sierpień 30, 2013

    wydaje mi się ze trochę zaburzyłaś swoje proporcje tym strojem

  6. vixen1990.blogspot.com · Sierpień 30, 2013

    super bluza;)

  7. Pingback: Zakurzone. | W poszukiwaniu stylu..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s