460. Bełżowy ;)

Jestem zwolenniczką teorii, że każdy kto mózg ma; ma obowiązek jego używania. Co prawda owa teoria; jak to często z samymi teoriami bywa; ma się różnie do praktyki i badania organoleptyczno doświadczeniowe ukazują spory dyskurs w korelacji między mózgu posiadaniem w używaniem. Przykładów mnożyć można jak komarów w mazurskich okolicach; ale dziś skupię się będę na królach dróg zwanych kierowcami pojazdów czterokołowych. Owi dzielą się standardowo na kilka podstawowych kategorii i całkiem spore grono podkategorii i gatunków wszelkich. Głównym podziałem jest ten płciowy. Jak wiemy płcie są dwie i w przypadku kierowców wcale nie muszą korelować z płcią zapisaną w dowodzie czy akcie narodzin. Baba za kierownicą od jakiegoś czasu nie oznacza kobiety literalnie a jedynie zestaw zachowań, podobnie jak facet. Ten pierwszy charakteryzuje się: kompulsywnym lękiem przed innymi członkami ruchu, brakiem koordynacji wzrokowo ruchowej oraz przekonaniem iż pojazd wielkości tico potrzebuje skrętu ze skrajnie prawej strony szosy gdy kieruje się w lewoskręt. A także świętym przekonaniem, że najmniejsza nierówność sprawi, że auto męża wielkości mini gnojowozu rozpadnie się w drobny pył i dlatego nie należy przekraczać w mieście prędkości 38 km/h celem uniknięcia nieprzyjemności odmałżonkowych. Występuje w porach najczęściej weekendowych. Co nie znaczy że w środku tygodnia bez względu na porę nie spotkamy takowego na drodze. Jakieś inne cechy wam znane? kojarzone? Otwieram cykl encyklopedyczny więc będę kategoryzować ludzi przez okres letni ;)

Zestaw:

Kombinezon – H&M/ obuw – sekłinszuz/ biżut – F&F/ torba – allegro

Advertisements

6 comments

  1. Paulina Magda · Lipiec 5, 2013

    Świetnie! Gdzie dostanę takie okulary? :)

  2. isaBELA · Lipiec 6, 2013

    hehehe dobry post ;) zgadzam się całkowicie. ja natomiast prowadzę jak facet, dosyć agresywnie i przeklinam na głos innych kierowców, na co zwróciła mi ostatnio uwagę moja siostra, bo odkąd zrobiło się ciepło i jeżdżę z otwartym dachem, wszyscy to słyszą :)

    • erill · Lipiec 9, 2013

      Mnie tam takie rzeczy nie ruszają, że ktoś słyszy że jestm jak zdzichu ze skakanki i denerwuje się na uzyszkodników dróg ;)))

  3. ja też chcę takie okulary! i kombinezon! :P

  4. kayka · Lipiec 9, 2013

    hahahahaha padłam ze śmiechu :D noo, takie tico i inne przypadki niedzielnego jeżdżenia są mi znane i tylko idioci i kretyni latają mi nad szybą bo ja to z tych co lubią zaklnąć pod nosem jak mają babę przed sobą za kierownicą (tę przysłowiową babę) która jedzie lewym pasemz prędkością ślimaka bez głowy bo za 5 kilometrów będzie miała skręt w lewo. :) oddaj pasek i złotą kreację z widjo słag madafaka! :)

    • erill · Lipiec 9, 2013

      hahahaha. welcome in club ;) Ze mnie się śmieją, że tak nie wyglądam a jak jadę to potwór się ze mnie robi :))) Kiecka nie mojaaaaa ;))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s