448. Work flow :)

Tłum zawrzał. Znawcom woda w czjanikach nie tylko sie zagotowała; ale wrecz upiekła. Na twardo. Niczym przetrzymane w garnuszku jajka. Po cóz wszkaże obierać rzeczywistośc w sposób prosty i nie doszukujący się piętnastego dna; tam gdzie jest tylko jedno. Któżesz by to widział by coś związanego z modą odbierać na jednej tylko płaszczyźnie? Nie od dziś przecież wiadomym jest; iż jeśli nie da się czegoś przeinteretować zgodnie z jedynym słysznym kluczem, którego nie ma nawet autor nie zna, nie może się to jawić jako coś co ma jakąś wartość. Na cóż komu byłoby po prostu miłe, albo chociażby uprzejme uczestniczenie w jakimś zjawisku po którym można byłoby powiedzieć „to do mnie przemawia, a to nie”. Nie, no gdzieżby tak w Polsce nie dopatrzeć się teroii spiskowych, szukać czegoś czego nie ma, usilnie interpretować i wznosić się wyżyny elokwencji bo ktoś śmie na wybiegu pokazac piętnaście tiszertów. I cóż z tego? Czy gdzieś jest, ukryte w arce przymierza, dzięsiecioro przykazań odnośnie tego jak winno wyglądać pokazanie kolekcji która nie jest nadmuchana zbyt wybujałym ego jej autora? Czy naprawdę mamy w sobie usilną wielce potrzebę komplikowania rzeczy bardzo prostych, których sama ideologia jest nieskomplikowana? Czy życie autorów piszących elaboraty o farbowych tunikach też jest pasmem wielkich interpretacji tego, że w lodówce zabrakło mleka? Może być iz mój Erillkowy misiowy rozumek wykazuje się ignoracją. Gdyż oto nie potrafi; powołując się na wiedzę; zinterpretować inaczej niż jako miły dla oka event pokazujący jakiś flow; pokazu zwykłych tiszertów które ludzie z chęcią kupują.Być może jestem uboga, nieświadoma, nie znam sie, nie czuje, nie czaje, nie wiem i nalezy mnie ukamieniowac ale zwykłam rzeczy zwykłe przyjmowac zwyczajnie. Może to i błąd? Może i powinnam poświecać kupę czasu na wielokrotne trawienie zwykłych faktów obok których przechodzę nazdwyczaj obojętnie. Cóżesz za ignoracja z mej strony. Jakim cudem przyjmowac można iż jest po prostu zła pogoda? Nie dopatrywanie się spisku rosjan, boga i obcych cywilizacji usiłujących osłabić nasze nastroje by łatwiej było im przejąć nasze ciała i mózgi.  Damn moje biedne, Erillkowe nudne nic nie rozumiejące życie..

Zestaw:

Spodnie – Zara/ Sweter – allegro/ Obuw – nikeAirMax/ zegarek – nodo watches

Reklamy

7 comments

  1. its white blog · Maj 30, 2013

    Mega klimatyczne i estetyczne foty :)

  2. Malgorzata · Maj 30, 2013

    Dobre! Zwłaszcza te spodnie i buty. Całkiem nieoczywiste…
    Ja tam jednak myślę, że ta pogoda to spisek (s pis ek)

  3. Mo bloguje · Maj 30, 2013

    No jak to tak, nie wierzysz, że to Ruskie chcą nas zachlapać deszczem? :(

  4. justacarousel.blogspot.com · Maj 31, 2013

    Tekst o pogodzie! Super.
    Wyglądasz świetnie, mało kiedy centki na legginsachwyglądają sensownie, a u Ciebie nie dość że sensownie, to jeszcze, powiedziałabym, seksownie ♥

  5. moniezja · Maj 31, 2013

    to przedostatnie zdj jest genialne:D fajne spodnie;)

  6. Kathy · Czerwiec 1, 2013

    świetne zestawienie i genialne zdjęcia:)

  7. Isa · Czerwiec 4, 2013

    łączę się z Tobą w ignorancji :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s