Reklamowe pogaduchy blogerów #4

Krótko (może nawet trochę za), treściwie, konkretnie a przy tym z uśmiechem i nowym doświadczeniem mikrofonu który miał ambicje być dubstepowym a został kinowym. Dużo mniej lub bardziej znanych twarzy, za mało czasu by do każdego podejść ze słynną i jakże oryginalną formułką „cześć, czytam twojego bloga, jeste super, jem niom”. Chwała panu i organizatorom tego, z każdą edycją rozrastającego się eventu, za zapewnienie nie tylko wygodnego, ciepłego miejsca z szatnią; która pozwala nie wyglądać jak drzewo winogoronowe które zaczyna lekko kisnąc pod natłokiem warstw i noszonych sprzętów ale i napojów. I bynajmniej nie mówię tu o tych wyskokowych bo wszakżesz nie o to w tym idzie by się nawalić kosztem tanim bo darmowym. Acz przynać się należy, z niemałym wstydem, że Erillkom się to udało; w ciągu 40 minut wytrwania na filmie o reklamie wielkoformatowej. Musze zdecydowanie zmniejszych ilość snu i wypoczunku, tak mnie energia rozpiera by po buteleczce 0,3 wylądować spektakularnie na Melmaku. W każdym razie film był ładny, dość w sumie ciekawy. O dziwo dla niektórych którzy być może mieli to nieszczęście siedzieć w mych okolicach i słuchać filozoficznych wywodów o serialach m.in., filmu słuchałam i dokładnie się przyglądalam. Z prelekcji moim faworytem było Lemon Sky. Krótko, konkretnie i treściwie zbudowali we mnie poczucie iż traktowanie drugiego człowieka (blogera) jak człowieka wcale nie wydaje się być tak bardzo nierealne jesli się tylko chce być fair. Wątek o reklamowej powierzchni z cyklu jedziesz wśród reklam a tu nagle miasto też był ciekawy ino mym zdaniem za długi w stosunku do treści którą można było przekazać. Szczególnie, że pózniejszy panel dyskusyjny odbywał się głównie w ramach tego wątku a nie tego jak się traktuje blogera i jak bloger traktuje reklamodawcę. Co nie znaczy naturalnie, że był mniej ciekawy, po prostu liczyłam z lekko naiwnie że w ciągu trzech godzin posiąde filozoficzną wiedzę świata i wyjdę z pogaduch jako super power Erill ;)

Mam cichą nadzieję, iż jest to impreza która dopiero zaczyna i będzie się rozrastać bo mozliwośc obcowania z tym ogromem jednak ludzi którzy o czymś blogują (jak to ładnie ćwierknął Andrzej Tucholski) jest naprawdę świetny. Tym bardziej iż blogosfera to nie tylko blogi modowe i szafiarskie z którymi ja na przykład mam najczęstszą styczność :) Także panowie było ekstra, chcemy więcej, bardziej i przede wszystkim dłużej! :)

I na koniec foteczka którą znalazłam u Serithorn Photography

 

Reklamy

9 comments

  1. PolaBlogZone · Luty 24, 2013

    Świetne akcje! Oby takich więcej! Szkoda że nie ma mnie we Wroc, ale znając życie i tak nie dostałabym zaproszenia :(

    • erill · Luty 24, 2013

      To nie była impreza na zaproszenie :) A na zgłoszenie raczej :)) Też jestem zdania, że takie akcje powinny odbywać się czesciej :) Zawsze to kolejna okazja do poznania nowych fajnych ludzi :)

  2. beata · Luty 24, 2013

    Twoja czapka ma uszy!:)

    • erill · Luty 24, 2013

      hahahahaha! faktycznie!! :D

  3. Maciej Czerniawski · Luty 24, 2013

    Dobrą masz stylówę, props :]

    • erill · Luty 26, 2013

      łał dzieki :D Słabo ją tu widac w sumie ale to miłe :))

  4. Pingback: It's a time and place to be | jestKultura.pl
  5. baluk27 · Luty 26, 2013

    Mimo, iż czytam kilka blogerek modowych, to właśnie znalazłem najlepiej ubraną blogerkę, gratuluje ;)
    A sam meeting blogerów… No cóż, za krótko bloguje ,,na swoim” jeszcze chyba.

  6. Rykoszetka · Luty 26, 2013

    Film chyba ładniejszy niż ładny bo się mega jarałaś! :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s