420. F.O.C.H

Jako iż mam zryw niczym trabant na lodzie to podejmę dzisiaj wątek którego isnpiracją jest wpis sprzed kilku tygodni. Dnia pewnego blogerka tattwa którą wielbię miłością czystą i rosnącą (kto nie zna niech się w zasadzie wstydzi bo jak to można nie znać tattwy??) podjęła tematykę związków męsko damskich. Inaczej mówiąc tak zwanych partnerskich co to rzekomo takie szkodliwe są dla naszego społeczeństwa. Anyłej nie o politycznych pseudodoktorskich tutaj będzie wywodach ludzi o nadzywczajnej produktywności dla społeczeństwa; ile o jednym z elementów związków, czy też bardziej relacji który mnie w równym stopniu wysoce irytuje co fascynuję. Rzecz owa zwie się mitycznym fochem. Otóż foch to taki byt wymyślony przez ludzi zdaje się w średniowiczu. Tych po torturach zwłaszcza, którzy w wyniku owych stracić musieli język. Dzisiaj jednakowoż stratę jezyka zastąpiła utrata mózgu bo nijak nie potrafiłabym wyjaśnić iż ktoś kto fochów używa jako narzędzia wymuszania przywilejów ów narząd; w nawet znikomym stopniu; może posiadać. Bo to jest tak drogie dzieci. Foch jest głupi. I nie, nie ma absolutnie żadnego, nawet najmniejszego wyjaśnienia które mogłoby usprawiedliwić jego używanie. Bo widzicie, być może okaże się to szokujące ale nikt nie czyta nam w głowach. I świat jest tak dziwnie skonstruowany że od tego mamy język który związany jest z mózgiem który naumiał się mowy aby tych narzędzi używać. Absolutnie nikt, nigdy w żadnej sytuacji nie domyśli się o co się obraźliliście (celowo nie używam formy jedynie żeńskiej gdyż ostatnimi czasy panowie wykazują wysoce niepokojąco większą tendencję do używania focha) jeśli nie wyartykuujecie tego co wam leży na wątrobie, śledzionie, żołądku czy lewej nerce. No nijak nie chce być inaczej. Ludzie posiadający magiczną zdolność używania mózgu tajniki tej widzy zgłebili i gdy ich coś boli mówią „boli mnie” miast zamykać się jak drzwi autobusu który odjeżdza z przystanku zimą, bez słowa wyjaśnienia. Drogie dzieci jeśli sądzicie, że foch jest fajny, spoko i bez niego nie ma związku mam dla Was bardzo złą nowinę. Nie ma żadnego związku. Owy nie istnieje jeśli nie ma w nim porozumienia a owo całkowicie wyklucza zabawy w ciucubabkę krzywdowinkową kiedy jedna strona znęca się nad drugą z bliżej nie określonego powodu i narzeka koleżankom jak to jest jej źle w tej relacji. Foch nie jest fajny. Foch jest dziecinny, głupi i niedojrzały i każdy kto się nim szczyci urósł ino nie dojrzał. Rzekłam. ;)

foto. grymuzaPHOTOGRAPHY

Zestaw:

Spódnica, top – vintage/ fuczak – no name/ Obuw – Stradivarius

Advertisements

17 comments

  1. ooo · Luty 3, 2013

    Masz bardzo fajny sposób pisania, tylko błagam, więcej przecinków. Ciężko się połapać w niektórych momentach. Poza tym – wszystko jak najbardziej na plus, zgadzam się w stu procentach. Pozdrawiam :)

    • erill · Luty 4, 2013

      Przecinki to moja zmora niestety, zawsze sie staram uważać na nie żeby nie tracić na czytelności ale widać jeszcze muszę poćwiczyć :) Dziekuje :)

  2. tattwa (@tattwa_channel) · Luty 3, 2013

    ja Ciebie też <3

  3. www.agatazamorska.com · Luty 3, 2013

    oh lalala ! fajny bałagan i bezprzecinkowość jak u mnie !
    love forever

  4. ladysport · Luty 3, 2013

    jakiiiiiiiiiii futrzak!!!!boski!

  5. waszka92 · Luty 3, 2013

    brawa dla tej Pani ;) ( genialna stylizacja! dużo lepiej Ci w takim kobiecym wydaniu niż w tych męskich czapkach z daszkiem, bluzach itp ;p )

    • erill · Luty 4, 2013

      I tu się zaczynają schody bo siebie samą lubię w obu wersjach ;)
      Dzięki :)

  6. Kathy · Luty 3, 2013

    Ślicznie! I zdjęcia świetne!

  7. MikalaFashion · Luty 4, 2013

    wooow! cóż za genialna spódnica <3

  8. Sonia · Luty 4, 2013

    Od czego tu zacząć? Może od obrazka: uwielbiam Cię taką! Kobiecą. Trochę zmysłową. Trochę uwodzicielską. Niby niemodną. A jednak niczym ikona.
    A teraz literki. Foch może być jednocześnie mylony z momentem, kiedy człowiek chce coś powiedzieć tej drugiej osobie, ale nie wie jak, bo wie że reakcja może być wysoce niepożądana. Ja nie lubię krzyków, nie lubię gdy ktoś jedzie mi po majtkach i nie lubię niezręcznych sytuacji. Dlatego czasami zamknę japkę i wbiję w oczy w słup. I wtedy wszyscy myślą, że mam focha. A ja po prostu boję się reakcji tej drugiej osoby na moje subiektywne odczucie co do przed chwilowego zdarzenia… Czasami po prostu brak mi słów.
    I celowo napisałam w pierwszej osobie, bo wcale nie jestem osobą, która boi się wyrażać swoje zdanie i uczucia. Czasami wolę uniknąć niepotrzebnej kłótni, a że sytuacja mnie np. rozłożyła na łopaki to na kilka minut lub nawet kilkanaście potrzebuje ciszy, żeby wszystko przegryźć w sobie. Bardzo często słyszę wtedy, że mam focha. A nie mam. :) Ot i taka prawda.

    • erill · Luty 4, 2013

      A to się zgadza. Ja mam tak samo. Czasem po prostu zamykam się w sobie na chwilę aż ochłonę, przeanalizuję tą systuacje nie pod wpływem nagłych emocji i wburzenia nie rzadko, upewnie się ile w tym moich błędnych odczuć czy założeń że ktoś się domysli i dopiero wtedy wracam do tematu albo go wogóle podejmuję.
      Tylko, że nie tym jest foch. I każdy kto uznaje, że chwilowe (zaznaczam celowo chwilowe, bo fochy mają to do siebie, że nie trwają chwilę, wymuszają na drugiej stronie płaszczenie się oraz nie wyjaśniają tak naprawdę nigdy o co chodzi poza ponizeniem drugiej osoby) zamknięcie się w sobie celem ochłonięcia jest fochem ma po prostu błędne o nim przekonanie. Dla mnie foch jest czymś irracjonalnym, absurdalnym co nie ma żadnej podkładki w logicznym zachowaniu czy jest związany z kwestia która naprawdę wymaga spokojnej rozmowy po ochłonięciu z emocji pod wpływem których czasem zdarza nam się zwyczajnie nie kontrolowac i paplać co slinka na język przynisie i potem tego żałowac.
      Dziekuje Ci dobra kobieto za tyle miłych słów, aż pąs zawitał na mej twarzopaszczy z tych wszystkich miłych rzeczy :)

  9. sernik z pieprzem · Luty 4, 2013

    Genialna kiecka …a figura, ze hoho <3

  10. yoschimoto · Luty 4, 2013

    Fajny zestaw, boska spódnica !!!! Co do focha, to mam wrażenie, że masz na myśli wersję typu „ciche dni”, której rzeczywiście nie rozumiem, w szczególności, gdy ludzie potrafią mieszkać pod jednym dachem i nie odżywać się do siebie przez kilka dni (sic!). Ja otwarcie przyznaję, ze focha zdarza mi się zastosować jako punktu kulminacyjnego karczemnej awantury, w celu zaniechania dalszej dyskusji, bo muszę przyznać, że działa bezbłędnie, kilka minut i topór wojenny zakopany ;)))) Każdy ma swoje sposoby na swojego domowego „delikwenta” ;)

    • erill · Luty 4, 2013

      Tylko, że moim zdaniem zamknięcie się w sobie na chwile w kulminacyjnym momencie gdzie rzadza emocje i można powiedzieć za wiele nie jest fochem. Pod warunkiem, że potem do sprawy się wraca i wyjaśnia ją już na spokojnie. Ja po prostu nieznoszę tej formy komunikowania się z drugą stroną i mój małż wie, że czasem zdarza mi się zamknąc w sobie bo potrzebuje coś przetrawić a nie chce bawić się w odbijanie piłeczek które do niczego nie prowadzi :)

  11. erill · Luty 4, 2013

    Dziękuje Wam serdecznie za tyle miłych słów :))

  12. babooshki · Luty 12, 2013

    Świetnie wyglądasz, w innym stylu niż zwykle. Jest klimat;)

    • erill · Luty 17, 2013

      Dziękuje :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s