359. Chicago Bulls :>

Posiadanie przepastnej piwnicy u mamy w której chowają się skarby z czasów dzieciństwa ma swoje niezbywalne zalety. Ciuchy które lata temu odrzuciłam jako niemodne i obciachowe i zakopałam w wielkich worach wespół z innymi „nie takimi, za duzymi, za małymi i generalnie bee i nie fajnymi” teraz; z radością równą dziecku któremu mama w Dziwnowie kupiła mleczko w tubce w sklepie do którego wchodziło się po schodkach; odkopuje i przygarniam spowrotem do szafy miast szukać ich po sklepach bo właśnie znów wróciły do mody. Co prawda w rozmiarze mocno męskim i wymagającym lekkich modernizacji jako iż nosiło je męskie kuzynostwo w kraju Makszita, ale mające tą zaletę, że nie jest stworzone z plastikowego poliestru za które trzeba płacić tyle co za średniej jakości jedwab bo ma metkę chwilkówki. No i co ważne posiadające jakąś głębszą historię niż tylko szwalnia w chinach i podróż statkiem ;)

Zestaw:

Koszulka – vintage/ Spódnica – H&M/ obuw – DeeZee/ zegarek – nodo/ Okular – rejban orydżinal/ torebka – Carrefour

Reklamy

12 comments

  1. Ariadna · Sierpień 4, 2012

    fajny zestaw :)

  2. Imperfect Girl · Sierpień 4, 2012

    Lubię te Twoje zwariowane zestawienia :) Fakt, ja też ostatnio sięgam do piwnicy. I znajduję tam dziwne rzeczy (kiedy już jestem w domu u rodziców)… oryginalne sari mojej ciotki, które jej ojciec przywiózł kiedyś z Indii, a obok niego – czapka z daszkiem, również Bullsów, która świetnie by Ci pasowała do dzisiejszego zestawu ;)

    Z tą podróżą statkiem i chińską szwalnią – święte słowa. Wiesz, tak mnie wkurza już nasza epoka masowej produkcji wszystkiego.

    • erill · Sierpień 6, 2012

      Dzięki ! :) A propo czapek to ja gdzieś powinnam mieć taką z Charlotte Hornes ! :) Właśnie mi się przypomniało, że taką na bank mieliśmy z bratem ;))
      No niestety ja mam podobne odczucia co do masówek i dlatego z przyjemnoscią korzystam z piwnic, szaf czy chociażby sh :)

  3. Shoco · Sierpień 4, 2012

    jak dla mnie świetna stylizacja!

  4. dzieckokwiatu · Sierpień 5, 2012

    Jak w amerykańskim ‚koledżu’ xd

  5. ladysport · Sierpień 5, 2012

    Go Chicago! SUper!!!

  6. Basia · Sierpień 6, 2012

    jakżesz ja Ci zazdroszczę Erillku tej piwnicy! chociaż najciemniej pod latarnią… ja kiedyś znalazłam torebkę mojej mamy z czasów młodości pod… swoim łóżkiem.

    a i przepraszam że tak męczę o Mr.GuGu i Miss Go… ale czy Ty też tak długo czekałaś na swoją paczkę? moje zamówienie na razie nie rusza się od ponad dwóch tygodni…

    • erill · Sierpień 6, 2012

      Fakt, ja też znajdowałam skarby w miejscach widocznych ale nie do końca ;)
      No ja czekałam około miesiąca na ledżajns i bluzę podobnie. Te 14 dni to są robocze więc minumum 3 tygodnie się czeka jak tak licze z doświadczenia :)

      • Basia · Sierpień 10, 2012

        aj Erillu, napisałam właśnie w poniedziałek do nich maila i dostałam odpowiedź, że „jutro wysyłamy priorytetem”… ostatecznie nie dowiedziałam się od nich bezpośrednio, czy rzeczywiście tak ma być, czy po prostu coś u nich nie zaskoczyło. niemniej, wczoraj właśnie dostałam swoją paczuchnę i zacieszam miche jak klockami lego za dawnych lat :)

  7. erill · Sierpień 6, 2012

    Dzięki wielkie za komentarze :))

  8. Glam · Sierpień 6, 2012

    i jak jakościowo z tymi creepersami? dają radę?

    • erill · Sierpień 6, 2012

      Są przeczadowe :) Bardzo wygodne, nie bolą nogi (moja zmora pracowa że po kilkunastu godzinach biegania w balerinach stopy wchodza mi do mozgu) i do tego fajnie wygladaja i poza tym podeszwa jest miekka wiec jak sie idzie to nie jak z przyczepionym kołkiem tylko normalnie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s