231. Nud(ny)e wielbłąd ;)

Wczoraj.. nie, to było już dzisiaj.. w każdym razie leżąc w łózku przed snem miałam wizję tego zestawu. Co więcej moja wizja szła daleko dalej bo zaczęła tworzyć błyskotliwy i zabawny tekst na temat owego, okraszony dobrym humorem na poziomie, inteligentnymi wstawkami oraz ukazujący światłośc umysłu który go spłodził. No cóż.. jak się nie trudno domyslić cała światłość przeminęła wraz z nastaniem nowego dnia i nic z tej błyskotliwosci było nie zostało. Trudno. Trzeba będzie przeżyć kolejną porażkę.

Swoją drogą.. chciałabym mieć taką naszynę która spisuje strumien myśli na papier.. hm… no dobra; papier jest ciut staroświecki. No to na plik w komputerze. Tak dokładnie w tym kształcie, brzmieniu ze wszelkimi znakami interpunkcyjnymi jak to się objawia w głowie. Moja praca magisterska napisałaby się w tydzień.. właściwie to w siedem wieczorów które nie okraszałyby łzy, cierpienie oraz frustracja, że większość ludzi już ma wstep a co poniektórzy to już oddali prace a ja tkwię na etapie zbierania doń materiałów których kluczowym elementem jest badanie do którego właściwie nie ma nic zatwierdzonego. Na pocieszenie, głównie dla siebie, dodam fakt, iż przynajmniej dużo pracuje o czym mój organizm nie omieszkał mnie poinformować i w chwili gdy tylko nastąpiła chwila oddechu on postanowił go nie zaczerpnąć a konkretnie mówiąc się zatkać. Dzięki czemu przez kilka dni męczyłam się z guglotaniem miast mówienieniem, zaś jedyną rzecz jaką byłam w stanie robić było wegetowanie na łóżku tudzież kanapie tepo spoglądając w telewizor a gdy i oczy odmowiły takiej papki sięgnęłam po książke. Taki z tego plus. Swoja drogą, skoro przy telewizji i książkach jestesmy to rzec musze iż HBO ma talent do wynajdowania ksiażek z których wychodzi naprawdę dobra ekranizacja. O cyklu Sookie Stackhouse znanym jako True Blood to już pewnie wiecie, acz i o Grze o Tron o której chcę wspomnieć też już część z Was słyszała. Znamienne dla mnie jest to, że po raz pierwszy serial zmotywował mnie do przeczytania książki w którą zdążyłam się już wkręcić :)

Dobra, stworzyłam widzę mały elaborat. To tak w ramach odrobienia tygodniej zaległości ;) Tymaczasem zdjęcia :) Enjoy :) Acha, chciałam uprzedzić iż określenie tych rozwydrzonych kudłów mianem fryzury jest bardzo daleko na wyrost i one wręcz krzyczą, że należy je obciąć tak by można było z nimi cokolwiek zrobić. Co zamiaruje zrobić w nadchodzącym tygodniu :>

Zestaw:

Bluzka, marynarka – sh/ Buty – stylowebutki/ Spodnie – bershka/ kopertówka – vintage

Advertisements

9 comments

  1. Joanna M · Maj 15, 2011

    Nie kudły, tylko włosy i tak, powiem to – w końcu rozpuszczone ;) Podobamisię ;) Bardzo. Memu sercu do gustu przemówiła niezwykle wyraźnie koszula. Kolor, materiał, wykończenie – cudo. I to tło, takie soczysto zielone…

  2. Ryta · Maj 15, 2011

    świetny zestaw :)

  3. bezgustu · Maj 15, 2011

    Koniecznie chcę taką torebkę!

  4. lavendersummer · Maj 16, 2011

    Super kozaki i kopertówka!

  5. mala100gosia · Maj 16, 2011

    świetny zestaw w stylu pustyni i puszczy ( tak mi ise skojarzyło ) :D koszula ma wspaniały haft

  6. dzieckokwiatu · Maj 17, 2011

    W przypadku seriali i książek to często to pierwsze jest lepsze; Dexter i True Blood potwierdzają ten fakt

  7. Susie · Maj 17, 2011

    Ładne kolory ;)

  8. almaa · Maj 18, 2011

    lubię taką kolorystykę :)

  9. Bella · Maj 19, 2011

    Niezobowiązująca elegancja!! :) Pierwsze co przyszło mi na myśl, podczas przeglądania zdjęć.. Zestaw idealny moim skromnym zdaniem :) Kopertówka cuudna!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s