212. Karmelowe ciapki w serialu ;)

Na butach mam w sensie. Oswajam jazzówki. Jest to dla mnie kompletnie nowy typ buta na dodatek o kroju który nie do końca wzbudzał we mnie entuzjazm. Szkoda, że większość sklepów nie ma rozmiarów połówkowych bo te są na mnie o dokładnie pół rozmiaru za duże. A 38 pewnie by mnie cisnęło. O to samo pół ;)

Wkręciłam się ostatnio w True Blood. Już wcześniej trafiałam na pojedyńcze odcinki raz pierwszej, raz drugiej serii na HBO a teraz przypadkiem siedziałam przy włączonym FoxLife (czy wy też siedzicie czasem przy włączonym telewizorze mimo, że się w niego nie gapicie a mimo to, nie chcecie go wyłączać? Bo to jedno z moich skrzywień. Drugim jest zaglądanie do lodówki bez wyjmowania z niej niczego z pewną nadzieją i dozą ekscytacji, że może od ostatniego otwarcia coś się w jej zawartości zmieniło  – bez znaczenia czy mineło 10 min, 40 min czy pół dnia) i puścili pierwsze trzy odcinki. Oczywiście panna Sukie dalej mnie denerwuje, i mam nadzieję, że to aktorka jest tak zdolna a nie tak głupia, że jest tak przekonująca w roli niepełnosprytnej blondynki. Generalnie klimat tego serialu, czołowka (uah – abolutne mistrzowstwo mimo długości podczas gdy teraz czołowki to kilkanaście sekund max), treść (ostatnio nieopatrznie zgwałcicłam swój mózg Zmierzchem więc po tej trywialnej historyjce romea wampira i julii wiecznie nie wyspanej i niedobudzonej belli z zachwytem przyjmuję to, że można stworzyć fabułę która ma treść, historię, postaci z interesujacymi charakterami a nie dennymi przeładowanymi romantyzmem gnioty), postaci. No generalnie wszystko. Tak apropo serialii dennych czy trywialnych to za takie uznaję czasem Chirurgów, których generalnie bardzo lubię ale poziom Coelhonizmu we wnioskach głównej bohaterki czasem mnie razi. Niektóre rzeczy są fajnie opowiedziane, wnioski są dość interesująco opisane a niektóre są tak płytkie, że większą głębie znalazłabym w kałuży. I o ile w Chirurgach ten poziom się zdarza tak w osławionym SATC ten poziom jest zawsze tak samo niski, denny i trywialny. Próbowałam się przekonać do serialu, do poczucia humorów scenarzystów (trudno było się dopatrzyć), do stylizacji (no tutaj jeszcze jest na co popatrzeć przynajmniej) ale głębokie przemyślenia Carrie, jej bogate życie wewnętrzne przywodzące mi na myśl amebę są dla mnie nie do przebrnięcia. Oczywiście rozumiem, że są ludzie których ten serial fascynuje i np. Mentaliste uważają za dennego. Spoko, każdy z nas co innego lubi :)

Zestaw:

Sweter – carrefour/ spódnica – allegro/ buty – DeeZee/ rajstopy – F&F/ Wisior – NewYorker/ Kapelusz – TKMaxx

 

Reklamy

19 comments

  1. Ki · Marzec 14, 2011

    Też wkręciłam się w True Blood. Obejrzałam już wszystkie odcinki (3 sezony) i muszę Cię zmartwić – Sookie do końca jest gęsią, która robi mi na nerwy, ale należy się skupić na innych bohaterach (ERIC!!!) i wtedy można ją jakoś przetrawić ;)
    A czołówka mnie rozwala kompletnie :)

  2. panna marta · Marzec 14, 2011

    uwielbiam true blood, chociaż tej ostatniej serii nie oglądam, zbyt naciągana. Czołówka faktycznie wspaniała. Jesteś z tych co lecą na Eryka Wikinga czy Billa?;)

  3. erill · Marzec 14, 2011

    @ Ki
    Jakoś to przeżyję ;))) Jest przynajmniej dobrym kontrastem dla reszty, ale ta jej czarna przyjaciółka jest genialna ze swoją niewyparzoną gębą! :)
    No czołowka jest mistrzowska :)

    @ panna marta
    Ja widziałam odcinki chyba z każdej ale takie oglądanie to w sumie nie oglądanie..
    Ja jestem z tych co lęcą na swojego męża ;)))
    Zaden z tych panów nie wywołuje we mnie większej sympatii niż do dobrze narysowanej postaci :)

  4. Panna Lemoniada · Marzec 14, 2011

    Jazzówki, szybkobiegi są super:D matko ja jestem serialową maniaczką, jeden się skończy (tzn. dojdę do momentu w którym jestem na bieżąco) i następny nadrabiam:P no normalnie końca nie widać;)

  5. Sylwia · Marzec 14, 2011

    Fajnie – takie safari w chłodniejszy dzień :-)

  6. ewsko · Marzec 14, 2011

    mm aż miło się na Ciebie patrzy, taka pozytywna i miła dla oczu stylizacja :) bardzo ładnie Ci w niej.

  7. spostrzeganie · Marzec 14, 2011

    świetne jazzówki! oswajaj, obcasy kochamy wszytskie- ale płaskie buty często ratują sytuacje.

  8. mala100gosia · Marzec 14, 2011

    prosze o więcej serduszek bo takto jest niedosyt :) buty doskonałe. sama bym takie chetnie przygarnęła :)

  9. MAGDArling · Marzec 14, 2011

    buty i naszyjnik!<3

  10. mekinking · Marzec 14, 2011

    oh my! te buty! są boskie, też takie chcę :)

  11. agg · Marzec 14, 2011

    świetnie wyglądasz, no bardzo mi się podoba:) Z Chirurgami utknęłam kiedyś na 3cim sezonie gdy Polsat zmienił czas nadawania a ja nie zajarzyłam i nie mam na razie czasu nadrabiać, ale obiecuję sobie, że kiedyś obejrzę, zawsze lubiłam medyczne seriale

  12. Bastet · Marzec 15, 2011

    Szalenie mi się podoba wisiorek! Cudo! Chyba się przejadę do galerii :D

  13. xBiG SiSx · Marzec 15, 2011

    super zestaw!! bardzo stylowy!!!

  14. erill · Marzec 16, 2011

    Dzięki wielkie za tak pozytywny odbiór :))))

  15. isa_bella · Marzec 16, 2011

    fajne rajtki !!!

  16. cała ona · Marzec 16, 2011

    śliczne rajstopy!:)

  17. dzieckokwiatu · Marzec 16, 2011

    True Blood skończyłam oglądać przy rozterce głównej bohaterki „zmiennokształtny”, czy wampir… jej głupota mnie przybiła. Zdecydowanie wolę choćby supernatural :)

  18. Maddy · Marzec 16, 2011

    Buty masz absolutnie fenomenalne :)

  19. tattwa · Marzec 17, 2011

    na początku stwierdziłam że „bardzo fajnie”, ale przyjrzałam się detalom i jest „GENIALNIE” ” :)
    mój blog – tattwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s