164. Erill’s back!! :>

Wróciliłam! :D Tęskniliscie? ;)

Szczerze mówiąc nie wiem co mam napisać na temat tych wakacji.. wypoczęliśmy to na pewno.. wyspaliśmy się.. opaliliśmy.. wygrzaliśmy.. Było bosko bo byliśmy razem.. bo w końcu mieliśmy spokojny czas dla siebie..

ale..

sam Egipt…

Był ktoś z Was kiedyś w tym „turystycznym raju”?? Ja się bałam tego kraju z uwagi na klątwe faraona i głównie jej swiadomość mnie zniechecała do tego kraju.. Jakkolwiek po pobycie tam.. stwierdzam, że jest to coś co tylko potęguje moją przyszłą niechęć by kiedykolwiek tam wracać..

Jeśli jest się człowiekiem który lubi być zamkniety w gettcie.. który przez dwa tygodnie dobrze czuje się na terenie jednegi ośrodka i to całkiem sporego i rozległego; nie powiem.. lub ma się wysoki poziom zobojętnienia lub nie zwracania uwagi na to co jest dookoła to Egipt jest faktycznie rajem.. Ale jesli jest się ciekawskim.. chce się zobaczyć jak żyją ludzie w kraju który się odwiedza.. lubi się długie spacery.. poznawanie nowych terenów, bacznie obserwuje się otoczenie i dostrzega wiele rzeczy… to Egipt może się okazać doświadczeniem mocno szokującym.. gdy wychodząc z czterogwiazdkowego hotelu w którym jest czysto, zielono, schludnie, pieknie, turkusowo, zadbanie, pachnąco, z fantastyczną obsługą, darmowymi drinkami i poczuciem, że obsługa jest dla Ciebie ale nie jest inwazyjna zderza się z nędzą, smrodem, brudem, syfem, nachalnością, poczuciem kompletnego braku bezpieczeństwa, jednym wielkim śmietniskiem którego pilnują uzbrojeni w karabiny policjanci (bo w Synaju miast wojska jest zwiększona ilość policji ale to w sumie jest tak jakby było wojsko).. Bo taki jest prawdziwy Egipt którego nie ma w folderach. Myśmy przeżyli szok.. Szok jak może być skrajnie różnie w tym samym kraju.. jak można żyć w takich warunkach, jak można nie szanować tego, że człowiek chce po prostu się przejść i ekspansywnie i namolnie chcieć wciskać pamiątkowe gówna które mają cene dziesięciokrotnie wyższą od wartości rzeczywistej, jak w kraju który ma ropę i taki ogrom turystów zostawiających całkiem sporo kasy może być taka nędza.. Mam bardzo ambiwalentne uczucia dotyczące tego kraju.. Bo z jednej strony znalazły się miejsca magiczne i klimatyczne a z drugiej drżałam z każdym krokiem gdy przemieszczałam się choćby do sklepu… Jeszcze nie poukładałam na spokojnie wszystkich mysli i dziele się z Wami tylko kilkoma na szybko.. może potem wrócę do tematu ale chyba na drugim blogu..

Tymczasem.. By nie było tak przygnębiająco wrzucam kilka fotek.. ale tych rajsko-egipskich.. Te drugie wrzucę innym razem…

1. Mała zdrada ;) Ale fotka z koteckiem musi być ;)

2. Morzeeeeeeeeeeeeeee!!!! :D Erillki się cieszą!! :D

3. Erillki się bardzo cieszą! :D

4. Wieczorne foty part I (kiecka kupiona w Tesco po obnizonej cenie:>)

5. Wieczorne foty part II – czyli klimat pewnego Lounge Baru „Farsha” połozonego na skałach.

6. Wieczorne foty part III

7. Wędrownicze foty. Czyli Erillki zwiedzają Kair i Gizę :>

8. Basenowe foty by zdolny Mauż ;)

Reklamy

12 comments

  1. lavendersummer · Październik 1, 2010

    Dlatego właśnie nie ciągnie mnie do Egiptu ;) W tym roku na wakacje wybrałam Malte i jestem bardziej niż zadowolona z tego wyboru :)

  2. Rysia · Październik 1, 2010

    Ja nigdy nie byłam w Egipcie, i powiem Ci, że jak przeczytałam to co napisałaś to boję się tych „prawdziwych” fot Egiptu.
    Nocne zdjęcia bardzo klimatyczne, no i te w basenie- mąż się spisał :)

  3. baglady · Październik 1, 2010

    ja mam takie same odczucia co do egiptu, juz nigdy tam nie wroce

  4. dzieckokwiatu · Październik 1, 2010

    Hmmm, no powiem … Egipt był pewnym miejscem jeśli chodzi o temperaturę, ale ze względu na zamknięcie poczekam aż się na niego zestarzeje. Ale wiedzę cię wesołą, więc nic tylko cieszyć się że wypoczęłaś i cieszyć sie z twojego powrotu.

    • ladysport · Październik 1, 2010

      Mi się Egipt podoba ze względu na 2 no może 3 rzeczy: morze, nurkowanie i słońce. A tak to mam podobne odczucia, ja z moim mężem byliśmy tydzień i wyszliśmy może z 2-3 razy z hotelu. Pamiątek from Egipt zero (wszystko made in China), za to woleliśmy zakupy na bezcłówce. Może kiedyś tam wrócimy, ale tylko i wyłącznie ze względu na rafy, bo nachalność tych ludzi (zwłaszcza poza hotelem) jest bardzo męcząca. A i pięknie wyglądasz!

  5. isa_bella · Październik 1, 2010

    super fotki :)
    a ten kotek wygląda, jakby prosił – ” weź mnie, weź ” :)

  6. agg · Październik 1, 2010

    dlatego ja już nie jeżdżę z biurami podróży, wolę na własną rękę i zobaczyć to jak jest na prawdę, zdjęcia przyjaciółki z Egiptu były przerażające, stwierdziłam, że tam nigdy nie pojadę

  7. baglady · Październik 1, 2010

    ropisze sie troche bardziej:)
    dla mne główna i jedyna zaleta Egiptu było cieple morze. plaże -koszmar, zamkniety kawalek piachu , ogrodzony i obstawiony lezakami. lezec spokojnie sie nie dalo, bo co chwila podchodzil jakis koles i proponowal cuda na kiju. ja rozumiem, ze oni tam mało zarabiaja, ale oni powinni zrozumiec, ze europejczycy maja inna mentalnosc i ze takie łapanie i zaczepianie na ulicy odnosi tylko odwrotny od zamierzonego rezultat.
    a najbardziej zapamietam wycieczke do kairu-8 godzin przez pustynie , w obstawie policji. i sam kair-wielki, brudny, i np piekny oszklony budynek-jak sie okazalo prywatny szpital. a na ulicy przy samym chodniku martwy osioł do gory kopytami-sweet:)
    noi nie zapomne slicznej dziewczynki, ktora grzebała w pozostawionych przez nasza wycieczke pudełkach sniadaniowych. strasznie to smutne bylo. ludzie jej wynosili jedzenie -jakies jajka, dzemy.
    pamietam jeszcze muzeum narodowe, z kiblem smierdzacym na kilometr, na maksa obsranym -w muzeum narodowym!dla mnie to był szok. a jeszcze wiekszym szokiem bylo to, ze egipcjanie maja w dupie wszystko co wokół nich-sterty smieci wszedzie, brud , smród i to na własne zyczenie tak naprawde. nasz kierowca nie przejmujac sie wyrzucil puszke po jakims napoju za siebie. no dla mnie niewyobrazalne zeby tak nie szanowac niczego.

  8. Pani Niemodna · Październik 3, 2010

    Tęskniłam za Tobą i czekam na nowości :)

  9. erill · Październik 6, 2010

    @ lavendersummer
    ja nie ukrywam, ze mnie tez nie ciagnelo ale tez zalezalo nam na miejscu sprawdzonym i pewnym pod wzgledem ciepla tak jednak pozno po sezonie. jakkolwiek wracac tam nie planujemy na pewno..

    @ Rysia
    Nie ukrywam, ze sa ludzie ktorzy w Egipcie sa zakochani i potrafia tam wracac i nawet te nasze spostrzezenia postrzegaja jako orient in plus do wrazen. Kto co lubi. Ja osobiscie Egiptu nikomu nie polece zeby zawalu nie dostal jak zobaczy cos poza hotelem ;)

    @ dzieckokwiatu
    Fakt wypoczelismy, odespalismy, zalapismy troche slonca, moglam codziennie plywac dzieki czemu mimo tlustego zarcia nie przytylam. Ale oboje z Mauzem nalezymy do osob ktorym po kilku dniach samo lezenie sie nuzy i potrzebuja wyjsc ;)

    @ ladysport
    No ja sie strefa bezclowa tez rozczarowalam bo perfumy ktore chcialam sa tak samo drogie tam jak i normalnie, a drugich brak xD Nie poszczescilo mi sie. Na szczescie fajki byly dosc tanie to moglismy podarowac kilku osobom :)

    @ isa_bella
    Tez akurat jeszcze az tak nie wygladal ale byl taki ktory wrecz za nami szedl ;) Mysle ze to inne wcielenie marleny naszej ktora dawala nam delikatnie do zrozumienia, ze teskni ;)

    @ agg
    Wiesz ja do tej pory widzialam piekne zdjecia z Egiptu. No raj po prostu.. Wszystko to sie zgadza bo tak jest w obrebie hotelu.. ale wyjedz do kairu i to wrazenie umiera w konwulsjach. Never ever. Wole za ta kase pojechac nad polskie morze..

    @ baglady
    A wiesz, ze to jest mega bogaty kraj? Oni maja kanal sueski, maja turystyke i rope. A ludzie tam zyja w skrajnej nedzy. To jest dla mnie jakis istny koszmar! W porownaniu z Egiptem bedacym od 30 lat w stanie wyjatkowym nasz karj wykosztuje swoj potencjal i dzieli sie ze spoleczenstwem w 250%. Oni tam od 30 lat maja tego samego prezydenta na ktorego NIKT nie glosuje a on wygrywa.. Taka tam jest kasa na gorze.. Tylko na dole juz jej nie wystarcza. I wlasnie dokladnie takie widoki i obrazki jak mowisz. Ja przez caly dzien w kairze w ogole nie poszlam do toalety po tym jak zderzylam sie z koszmarem na punkcie postojowym 120 km przed kairem. Po prostu nie i juz. W muzeum z kibla dawalo na pol budynku a kolejki staly. ja bym sie tam w kombinezonie bala wejsc. Koszmar.

    @ Pani Niemodna
    :*

  10. K_W · Listopad 14, 2010

    Twoje myślenie o Egipcie jest nie tylko sztandarowe i charakterystyczne dla naszego polskiego narodu, który potrafi tylko narzekać ale też nie poparte żadnym logicznie wysnutym wnioskiem. Zobaczyłaś kraj w którym jest jak to określiłaś brud i smród, poczułaś się zamknięta w „gettcie”, osaczona policją i ludźmi, którzy nie wiadomo dlaczego próbują na siłę wcisnąć ci swój towar. Gdybyś jednak choć trochę pomyślała i zastanowiła się dlaczego tak jest, może twoja wypowiedź nie byłaby tak pejoratywna.
    Egipt – jego południowa część położony jest na pustyni, którą bardzo trudno jest zagospodarować – w zasadzie oprócz hoteli, paru meczetów i kilku miasteczek nic tam nie ma, bo po prostu nie opłaca się tego budować a później łożyć ogromnych pieniędzy na utrzymanie. Pustynia jest bardzo zaborcza wobec każdego kawałka ziemi, który jest jej wydzierany i podczas burz piaskowych czy choćby zwykłego większego wiatru piasek się unosi, osiada na budynkach, ulicach, samochodach… tam nie da się utrzymać porządku. Hotel ma być dla turysty oazą pośrodku pustyni. Tam roślinność utrzymywana jest w sztuczny sposób a o porządek i czystość dbają dziesiątki ludzi stąd ta ogromna różnica pomiędzy w środku a na zewnątrz. To, że nie możesz z niego wyjść to kompletna bzdura…. nikt Cię w środku siłą nie trzyma a bramy hotelu nigdy nie są zamknięte. To, że nie możesz iść na spacer brzegiem plaży wynika raczej z krajobrazu tego kraju niż zakazu – poza hotel się nie wychodzi. Przed budynkiem zawsze stoją taksówki i za 5-7$ możesz dojechać do miasteczka i czuć się jak w normalnym nadmorskim kurorcie.
    Wojsko jak ich nazwałaś – to policja turystyczna, która jest tam tylko i wyłącznie dla twojego bezpieczeństwa. Oni doskonale zdają sobie sprawę, że europejczycy (bo to głównie oni przyjeżdżają do egiptu) boją się ich religii i kultury i wraz ze wzrostem turystyki zagranicznej postanowiono wprowadzić tego typu środki ostrożności.
    Ostatnia kwestia to arabowie sami w sobie – po atakach z 11.09 cały świat jest do nich uprzedzony. Fakt są brudni (bo trochę u nich z higieną na bakier) i nachalni ale to wynika z ich kultury – w taki sposób handlarze od wieków zachwalali swoje towary. Pamiętaj, że egipt to kraj na środku pustyni, który dopiero się rozwija dzięki zagranicznemu kapitałowi i odrobinie ropy naftowej, którą wydobywają a która wystarcza jedynie na ich potrzeby. Mieszkają tam ludzie o zupełnie innej kulturze i mentalności niż Ci których znasz i widujesz na co dzień. Prawdę powiedziawszy nigdy nie spotkałam tak sympatycznych, uprzejmych i otwartych ludzi jak tam – wystarczy okazać im odrobinę zrozumienia i sympatii. Następnym razem zanim wyjedziesz na wakacje do tak odmiennego kraju poczytaj trochę na temat ludzi, zwyczajów i historii a tego typu sprawy będziesz przyjmować z pokorą i zrozumieniem a nie wielkim zdziwieniem, że za oknem nie stoi krowa a ludzie nie mówią po polsku.

  11. erill · Listopad 14, 2010

    Drogi/a K_W
    Po pierwsze byłoby mi nader przyejmnie gdybyś czytał/a ze zrozumieniem.
    Po pierwsze:
    Moje myślenie o Egipcie jest kompletnym przeciwieństwem myślenia o tym kraju wśród polaków. Nie wiem gdzie doczytałaś się, że narzekam a już tym bardziej że nie mam logicznie wysnutych wniosków. Wyraźnie napisałam, że jestem zszokowana róznicą jaka w tym kraju jest budowana między hotelowym kurortem a realiami tego jak ten kraj wygląda w rzeczywistości. Nie poczułam się zamknięta w gettcie a jedynie napisałam, że jeśli są ludzie którym pasuje bycie przez dwa tygodnie na wyspie rajskiej pośród pustyni to egipt jest miejscem jego wymarzonym wakacji. Co więcej napisałam wyraźnie (dla mnie i dla paru innych osób które wypowiedziały się po tym wpisem), że wychodziłam poza hotel. A wniosek, że bramy hoteli miałbyby zamknięty to już zupełnie nie wiem ską∂ wzięłaś/wziąłeś.
    Gdybys trochę pomyślał/a doczytałbyś/łabyś, że moje wrażenie nie opisują Egiptu głownie w pejoratywny sposób ale są opisem wrażeń osoby która jest zaskoczona tym jaka jest różnica między turystycznym rajem a realiami samego Egiptu.
    Ponadto nie doczytałas/eś, że w nawiasie dopisalam, że chodzi naturalnie o policje, która de facto spełnia rolę wojska o czym powiedział nam nasz rezydent bo wystarczyło z nim porazmawiać szczerze o tym jakie ma się wrażenia.
    Dodatkowo wyrazilam się o dość wąskiej grupie arabów – czyli o sprzedawcach towarów którzy czasem zachowywali się w tak nieprzyjemny sposób, że naprawdę trudno było ocenić, czy on chce Ci coś sprzedać czy chce Cię napaść. Bo wybacz ale z wielką nawet wyrozumiałościa dla odmiennej kultury i całkiem sporą znajomością innych kultur (tajowie, japończycy, włosi, francuzi, hindusi, grecy) nie spotkałam się z takim nie poszanowaniem ludziego istnienia jak właśnie pośród arabskich sprzedawców. I to z całą wyrozumiałością dla faktu, że Ci ludzie chcą mi coś sprzedać (nawet rozumiem to ze za 700% wartości chinskiego gowna).
    Zas Tobie polecam czytanie ze zrozumieniem, nie dorabianie mi wnioskow i slow ktorych u mnie w wypowiedzi nie bylo i nie interpretowanie cudzych wypowiedzi wedle hipotezy na temat tej osoby jaka sobie na poczatku zalozyles/as. Nie wiem jak mozna powyciagac tak absurdalne wnioski z mojej wypowiedzi..
    Przypominam Ci rowniez, ze Egipt jest krajem ktory pomimo ogromnym mozliwosci i realnie wplywajacych pieniedzy jest bardzo biedny i to wlasnie poziom defraudowania srodkow z turystyki, kanalu oraz ropy jest najbardziej szokujacy gdy widzi sie poziom nedzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s