Czyli jak na zdjęciach wyglądać jak olśniona blaskiem wyższej świadomości bytu nad niebytem deliberującego czy teraz jest pora na kostkę czekolady czy lody o smaku białej czekolady. Wyraz mej jakżesz pięknej i szalenie symetrycznej (co widać najszczególniej przy brwiach) twarzy przedstawia wybitną głębie mej osobowości, okraszonej nadzwyczaj wysokim intelektem charakteryzującym się możliwością wyczytania z każdego kolejnego zdjęcia zupełnie innej emocji; oraz bogatego wykształcenia na poziomie habilitowanego profesora specjalizującego się w rozpoznawaniu rodzaju i stopnia dyplomu po zdjęciach mieśni brzucha zamieszczonych w internecie. Umiecie tak? No nie. Ale spoko, naumiem Was. Rad kilka na początek.
1. Pamiętaj by ust twych koral nigdy się nie domykał. Nie od dziś wszak wiadomo, że by prezentować się najbardziej faszyn niczym sama Anja Rubik należy usta mieć lekko, przypadkiem zupełnym rozchylone. Gdy Cię zapytają czemu otwierasz swój paszcz ukazując uzębienie godne trybun po ataku kiboli odpowiadaj iż tak pewnie fotograf wybrał. To nic, że sama siedzisz po nocach zgłębiając się w skomplikowane meandry obróbki zdjęć na picas’ie tudzież innym picnic’u, pamiętaj – Ty masz fotoszopa i fotografa który ogarnia Twoje fotki za Ciebie.
2. Poza faszyn musi być faszyn, im bardziej bliska naturalnej z cyklu „hasam sobie poprzez łączki niczym tur śpiwając piosnki” tym lepiej. Dynamika spojrzenia musi się wszakże odzwierciedlać się i w ciele. Każda faszyn gerl wie przecież iż stawanie jest passe i należy koniecznie jedną ręką przez prawe kolanko trzymać gustownie toreb prosto z butiku Tesco, nogę zaś finezyjnie i w pełni naturalności należy pod kątem prostym trzymać na ziemią reką drugą. Oczywiste, czyż nie?
3. Pamiętaj też iż toreb, but, szalik, czapka, pięć warstw wszystkiego co masz najlepsze w szafie i postanowiłaś właśnie dzisiaj dla wyjątku od wczoraj, przedwczoraj, trzy dni temu, etc., też musi być widoczny na twych naturalnych foteczkach. Koniecznie zatem trzymaj wszystko naraz w wyrazie uprzejmego zaskoczenia iż w tym normalnym odruchu prosto z wybiegu – och zobaczcie a tu niesfornie lok się na mej twarzy pojawił, jakiż on podstępny! ledwo od świtu go układałam, by w końcu po godzinie od wyjścia z domu zechciał szekszownie opaść na me oko, powodując chwilową zaćmę i pomylenie nóg z uszami – ukazać wszystkie spójnie zgrane elementy swego dzisiejszego ałtiftu.
Proste, nie?




foto. Agata Grymuza
Zestaw:
Spodnie – TK Maxx/ Koszula – vintage/ Kożuszek – prezent/ Toreb – F&F/ Obuw – DeeZee